Pierwsze spotkanie

To chyba dobry znak.... tak rozpocznę opowieść o spotkaniu z Agatką.
Pierwszy telefon do rodziny Agatki wykonałam w dniu jej urodzin, a ponieważ był to czwartek i dosyć późna pora, postanowiłam umówić się na pierwszą wizytę w najbliższym dogodnym terminie dla obu stron. Nie mogłam tego odwlekać i chciałam sprawić Agatce jeszcze jedną urodzinową niespodziankę. Ponieważ Agatka nie mieszka w Bydgoszczy, w odwiedziny do Świecia pojechałam w sobotnie popołudnie. Będąc w ciągłym kontakcie z mamą Agaty, maszerowałam przez miasto, niosąc w ręku upominek, o którym podobno marzyła dziewczynka.
W drzwiach mieszkania przywitała mnie cała rodzina: mama, tata, Ania - starsza córka i oczywiście Agatka. Dziewczynka na początku była trochę onieśmielona moja wizytą, ale już po chwili razem z tatą zabrała się do rozpakowywania prezentu. Jej twarz, pełna napięcia, trysnęła w pewnym momencie radością. Pojawił się również piękny uśmiech i widać było, że nasza mała Marzycielka strasznie się cieszy z nowego zestawu Koników Pony:) Konika z torebką w swojej kolekcji jeszcze nie miała, więc strasznie się cieszyła, że jej zbiór wzbogacił się o kolejne zabawki. Jak się po chwili okazało, Agatka ma się czym pochwalić. Pokój, który dzieli ze swoja starszą siostrą jest pełen kolorowych kucyków i to przeróżnych rozmiarów. Byłam zaskoczona imponującą kolekcją, a tu jeszcze co chwilę dziewczynki pokazywały mi nowe zabawki! Pokój wyglądał tak, jakby się zamienił w bajkowe królestwo Pony. Koników mnóstwo, super zabawa, bardzo miła rozmowa, ale nieubłaganie zbliżał się czas realizacji "obowiązków".
Grzecznie poprosiłyśmy z dziewczynkami, aby rodzice wyszli do innego pokoju, a my zabrałyśmy się do rysowania. Widać było, że oprócz zabawy również rysowanie sprawia dziewczynką niezłą frajdę. Pochłonięte wyczarowywaniem rysunków, tylko raz po raz opowiadały mi o sobie i swoim największym marzeniu. Widać było, że dziewczynki są strasznie zgodne i nawet marzenia mają takie same. Powstało kilka niesamowitych prac, a tę, która miała być najważniejsza, wybrały bez wahania.
Marzenie Agatki okazało się równie bajkowe jak cała wizyta. Dziewczynka marzy o wyjeździe do Disneylandu i chociaż krótkiej wizycie w Paryżu. Oczywiście Disney jest na pierwszy miejscu a spotkanie z Myszką Miki i Kaczorem Donaldem nieuniknione.
Moja wizyta skończyła się na pokazaniu wszystkim pozostałym domownikom prac przygotowanych przez dziewczynki i oficjalnej prezentacji marzenia.
Wszyscy byli strasznie zadowoleni z wyboru Agatki, bo, jeśli marzenie się spełni, całą rodziną będą się mogli przenieść chociaż na kilka dni w bajkowy świat i zapomnieć o swoich problemach dnia codziennego.
Walka z chorobą Agatki jest dla całej rodziny teraz najważniejsza, ale w tak ciężkich chwilach nie można zapominać o marzeniach i trzeba dążyć do ich realizacji. Marzenie Agatki jest piękne i wierzę, że tak wspaniała osóbka, jak nasza nowa Marzycielka, jest w stanie zaczarować niejedno ludzkie serce, a jej magiczne bajkowe marzenie, dzięki pomocy dobrych ludzi, spełni się bardzo szybko.
Agata choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną.








