Piotr lat: 5
Auto na akumulator z przyczepą
Pierwsze spotkanie: 28.07.2009
Spełnienie marzenia: 06.12.2009
Dzień spełnienia marzenia Piotrusia był ważny nie tylko dla niego, ale także dla nas. Wszyscy, poza Karoliną, po raz pierwszy mieliśmy wziąć udział w uszczęśliwieniu Marzyciela. Podczas poszukiwań autka na akumulator, które chciał dostać Piotruś, fundacja nawiązała kontakt z firmą John Deere, która stała się sponsorem pojazdu, a przede wszystkim „dostarczyła” dwóch nowych wolontariuszy: Damiana i Karola, biorących udział w naszej wyprawie. Towarzyszyła nam również przedstawicielka John Deere - pani Marta.
Czy damy sobie radę, czy potrafimy znaleźć się w nowej dla nas sytuacji spełniania marzeń? Gdy dotarliśmy na miejsce, wszystkie nasze wątpliwości i obawy rozwiał widok uśmiechniętego Marzyciela, który swoją energią w mgnieniu oka potrafi zarazić wszystkich dookoła. Z niemałym trudem rodzice przekonali go, by pozostał przez kwadrans z nami w swoim pokoju, zeby dać czas chłopcom na przygotowanie przed domem toru przeszkód, który na swoim nowym pojeździe miał pokonać Piotruś.
Po rozpakowaniu pierwszego prezentu od John Deere’a chłopiec postanowił zaprowadzić nas do garażu, by zaprezentować swoje traktory, których jest miłośnikiem. Nie zobaczyliśmy ich jednak, ponieważ … kolekcję przyćmił widok nowego, zasilanego na akumulator traktora z przyczepką. Chłopiec bez chwili namysłu uruchomił nowy pojazd i wypróbował jego przyspieszenie. Bez trudu pokonał tor, który przygotowaliśmy, dzięki czemu stał się pełnoprawnym kierowcą. Ani rośliny w ogrodzie (udało się je uratować) ani mróz na dworze nie były w stanie przeszkodzić w zabawie nowym pojazdem.
Gdy odjeżdżaliśmy Piotruś złożył trzy obietnice. Starszemu bratu pożyczy traktor na kilka minut, tacie będzie latem pomagał przy żniwach, a dla mamy będzie jeździł po zakupy.
Pierwsze spotkanie
We wtorkowe popołudnie wybrałyśmy się do 5 letniego Piotrusia. Kiedy zadzwoniłyśmy do drzwi otworzył nam mały, uśmiechnięty chłopiec i zaprosił do środka. Okazało się, że to nasz Marzyciel. Na początku był trochę nieśmiały, ale bardzo szybko nawiązał z nami kontakt.
Piotruś jest energicznym dzieckiem, wszędzie go pełno. Z jego buzi nigdy nie znika uśmiech. Kiedy tylko weszłyśmy do mieszkania, Piotruś cały czas spoglądał na prezent, który dla niego przyniosłyśmy, a był to samochód zdalnie sterowany. Jak tylko zabawka została rozpakowana, tak chłopca już z nami praktycznie nie było. Musiał oczywiście wypróbować samochód i pochwalić się starszemu bratu. Na szczęście udało nam się przekonać 5-latka, żeby narysował nam marzenie. Piotruś od początku wiedział, czego pragnie najbardziej.... Chce dostać samochód na akumulator i koniecznie z przyczepką, żeby mógł wozić brata, albo pomagać tacie i wozić skoszoną trawę. Chłopiec był tak zafascynowany tym samochodem, że o innych marzeniach nie było mowy.
Mamy nadzieję, że malec wkrótce będzie mógł zasiąść za kierownicą swojego autka z przyczepą, a my dokonamy wszelkich starań, żeby "bryka" była prawdziwie "odjazdowa".
Aktualności » Poznań
Koncert Walentynkowy o/Poznań
W dniu 10 lutego 2012 roku odbędzie się charytatywny Koncert Walentynkowy. Fundacja Mam Marzenie zaprasza!



























