W dniu swoich szóstych urodzin Małgosię z rodzinnego Tarnowca porywa kilkoro wolontariuszy. O świcie kolejnego dnia za sprawą złotej rybki, w jednej z komnat ogromnego zamku budzi się księżniczka Małgorzata I. Gdy zaczyna się dzień, księżniczka siada przy oknie próbując odgadnąć, co też on przyniesie. A to co przynosi, wykracza jakiekolwiek wyobrażenia. W jednej chwili codzienny strój dziewczynki przemienia się w przepiękną różową sukienkę. Na nogach pojawiają się królewskie pantofelki, na głowie delikatny diadem. Rodzice przywdziewają królewskie szaty, bracia krzątają się po komnatach niczym książęta, i siostra nawet wygląda inaczej. Wolontariusze, których dziewczynka gościła kilkakrotnie u siebie występują w nowych rolach. Jest lokaj, stangret, pokojówka, dworki i dworzanie, nadworny artysta, fotograf, łucznicy i rycerze. Małgosia przygląda się uważnie. Zaczyna rozumieć. Powoli uczy się nowej roli.

Po królewskim śniadaniu księżniczka w towarzystwie królewskiej pary, książąt i całego dworu opuszcza mury zamku i udaje się na spacer po swoich włościach. Z nieśmiałością godną największych władców tego świata pozuje do zdjęć. Przemierza parkowe aleje, od starszych dworek słyszy o historii zamku, o zwyczaju sadzenia dębów, gdy w rodzinie królewskiej rodził się syn i lip, gdy na świat przychodziła córka. Podziwia parawanowe mury zdobione ażurową attyką. Wyraża podziw dla pałacowych budowniczych, dekoratorów i ogrodników.

Gdy Małgorzata I wraz z dworską czeladzią po odbytym spacerze zjawia się na dziedzińcu, witają ją brawa podwładnych. Brzmią werble i uroczyste fanfary. Służba czeka by w razie konieczności podać księżniczce rękę, lub przynieść napoje, podawane tego dnia w specjalnych pucharach. Księżniczka w towarzystwie dworek wprowadzona zostaje na scenę. Tam po raz pierwszy zasiada na tronie, gdzie reprezentując rodzinę królewską przyjmuje gości zaprzyjaźnionych dworów i liczne zamorskie poselstwa, a wśród nich przychodzących z darami specjalnych posłańców z hrabstwa Nowy Jork. Przed tron księżniczki przybywają również żonglerzy z dalekich krain, ziejący ogniem i kuglarze bawiący Małgorzatę swoimi umiejętnościami.

Wybija południe. Na dziedzińcu pojawia się książęca kareta. Wkrótce cała rodzina królewska wyrusza na spacer lekkim, letnim powozem. Stangret wiezie księżniczkę parkowymi alejami, a lokaj dba by jej książęcej mości nie było nazbyt gorąco. Gdy kareta zatrzymuje się, w stronę księżniczki zmierza jeden dworzanin. Informuje Małgorzatę o zaginięciu królewskich podarków. Wokół zamkowych alei rozpoczynają się poszukiwania drogocennych klejnotów. Po znalezieniu wszystkich dworzanin delikatnie przewiązuję księżniczce oczy. Tym samym rozpoczynając popularną starożytną zabawę w ciuciu - babkę. Małgorzata nie wyczuwa jeszcze podstępu. Dopiero na kilka chwil przed końcem zabawy w ogrodzie ku zdumieniu księżniczki zjawia się długo oczekiwany książę Michał.

Oboje w asyście dworskiej czeladzi udają się na królewską ucztę, w czasie której nadworny nauczyciel opowiada księżniczce o obowiązkach i przywilejach następczyni tronu. Dalszą część dnia umilają Małgorzacie szczudlarze, żonglerzy i kuglarze, wywołujący na twarzy księżniczki wyraz zadowolenia. Nie brakuje także śpiewaków z bębnami, wyśpiewujący dworskie melodie oraz teatralnych mistrzów latających w powietrzu by wzbudzić podziw w młodej damie. Niebawem pojawiają się rycerze z Węgier, Rusi i Polski. Pragnąc pojąć za żony książęce dworki stają do walki. A potyczki ich i zabiegi z gracją i wdziękiem rozstrzyga sama księżniczka, która najgoręcej i tak kibicuje księciu Michałowi.

Przed zmierzchem księżniczkę zachwycają jeszcze tancerki mistrzowskiej szkoły baletowej, ofiarowując jej taneczny pokaz dworski i niosąc w darze pantofelki do tańca. A zaproszony iluzjonista sprawia, że Małgorzata nie może uwierzyć co dzieje się naprawdę, a co jest jedynie iluzją.

Wieczór. W ogromnej balowej sali rozbrzmiewa klasyczna kameralna muzyka. Skrzypce, wiolonczele, kontrabasy brzmią podniośle i uroczyście. Taniec książęcej pary rozpoczyna bal, w trakcie którego dworzanie wnoszą Małgosi urodzinowy tort. Dziewczynka promienieje szczęściem. Jej radość i wzruszenie nie umykają uwadze wolontariuszy i fotografa. Mama pomaga Małgosi w krojeniu pięknego tortu, przygotowanego na jej szóste urodziny. Iluzjonista wyczarowuje dziewczynce kolorowy bukiet dmuchanych kwiatów. Twarze mamy, taty, rodzeństwa i wolontariuszy są pełne wzruszenia.

 

 

Za pomoc i zaangażowanie w realizację największego marzenia Małgosi serdecznie dziękujemy:

- Zespołowi Zamkowo - Parkowemu w Krasiczynie www.krasiczyn.com.pl

- Kameralnej orkiestrze Filharmonii Rzeszowskiej

- Grupie baletowej pani Laili Arifuliny

- Teatralnej grupie "Próg" z Wadowic

- Artystycznej grupie "Fuego" z Gliwic

- Firmie "Maxpol" z Rzeszowa

- Firmie "Marcel" z Rzeszowa

- Policaealnemu Studium ZDZ w Rzeszowie

- Teatrowi im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

- Teatrowi 'Maska' w Rzeszowie

- Pani Ewie Książek

- magikowi Panu Andrzejowi Janeczkowi www.pokazyiluzji.pl

- Panu Wojciechowi Motylowi z Krasiczyna - królewskiemu koniuszemu

- Panstwu Ewie i Jackowi Pasemko za uwiecznienie wszystkiego na filmie DVD