D艂ugo wyczekiwany przez Huberta dzie艅 nadszed艂 w niedziel臋, 10 czerwca. Wtedy w艂a艣nie, o godzinie dziesi膮tej, fundacyjna ekipa w sk艂adzie: Sylwia, Agnieszka, Misiek i Rafa艂 stawi艂a si臋 pod domem ch艂opca z ca艂ym wyposa偶eniem - tortem z wymalowanym samochodzikiem, zabawkami do piasku i oczywi艣cie placem zabaw do z艂o偶enia. Hubert i jego ma艂y braciszek Filip nie mogli si臋 ju偶 doczeka膰 - wystarczy艂o, 偶e przynie艣li艣my zje偶d偶alni臋 i po艂o偶yli艣my na ziemi, a ju偶 zacz臋li na niej harcowa膰.
          Napisa艂am "przynie艣li艣my", lecz nie jest to zbyt 艣cis艂e okre艣lenie. Podzia艂 pracy wygl膮da艂 bowiem tak, 偶e nasi dzielni m臋偶czy藕ni zabrali si臋 za monta偶, my za艣 wspiera艂y艣my ich równie dzielnie z altany, znad herbaty i ciastek. Ratowa艂y艣my ich napojem lub kaw膮, a raz nawet pomog艂y艣my trzyma膰 deski przy zbijaniu hu艣tawki, co mia艂o oczywi艣cie wielki wp艂yw na kszta艂t placu zabaw. Oczywi艣cie Hubert z Filipem nie ograniczyli si臋 do zje偶d偶alni - w miar臋 rozwoju placu zabaw, zajmowali si臋 kolejnymi jego cz臋艣ciami. Drewniany konik wywo艂a艂 furor臋 - ch艂opcy hu艣tali si臋 na nim z takim zapa艂em, 偶e ma艂o si臋 nie przewróci艂. Potem, gdy stan臋艂a ju偶 drabina do zje偶d偶alni, zacz臋艂y si臋 szalone wspinaczki - o ile jednak Hubert jako艣 sobie radzi艂, to Filipa trzeba by艂o stamt膮d zdejmowa膰. Nast臋pny element, hu艣tawka zainteresowa艂 wszystkich - nawet my opu艣ci艂y艣my nasz膮 altan臋 i zrobi艂y艣my sobie sesj臋 zdj臋ciow膮 na hu艣tawce. Na samym ko艅cu stan臋艂a zje偶d偶alnia, a do piaskownicy, zbitej na samym pocz膮tku, pow臋drowa艂y zabawki - grabki, 艂opatki, wiaderka i ko艂owrotek do piasku.
         Po tym wszystkim nadszed艂 czas na odpoczynek dla naszej ekipy monta偶owej i tort. Hubert dosta艂 równie偶 dyplom marzyciela, szybko jednak pow臋drowa艂 on na stó艂, a ch艂opcy zacz臋li dzikie harce na placu. Zrobili艣my równie偶 zdj臋cia - uwiecznili艣my plac, tort i zabawy na placu, posiedzieli艣my chwil臋 nad kaw膮. A kiedy wychodzili艣my, to na ca艂ej ulicy s艂ycha膰 by艂o, 偶e co艣 niezwyk艂ego si臋 dzi艣 wydarzy艂o, ta niedziela jest bardzo weso艂ym dniem.
Podarowali艣my Hubertowi du偶o rado艣ci - najwa偶niejszy tego dnia bowiem nie by艂 plac, tort czy zdj臋cia, ale Jego szeroki i szcz臋艣liwy u艣miech.

         Dzi臋kujemy Anonimowemu Sponsorowi za okazane serce i wszelk膮 pomoc!