W majowy, cho膰 deszczowy dzie艅 uda艂y艣my si臋 do naszej kochanej marzycielki Agaty. Niestety wizyta po raz kolejny musia艂a odby膰 si臋 w szpitalnej izolatce. Nasze przybycie by艂o zaskoczeniem dla Agaty. Marzycielka nie spodziewa艂a si臋 naszej wizyty, ale chyba co艣 podejrzewa艂a i przeczuwa艂a - w ko艅cu za dwa dni mia艂 by膰 Dzie艅 Dziecka...

      Nasze spotkanie nie by艂o d艂ugie, trwa艂o zaledwie kilka minut. Musia艂y艣my dostosowa膰 si臋 do zasad, które panuj膮 w szpitalu i zasad, którymi rz膮dzi si臋 choroba. Dla bezpiecze艅stwa Agaty, musia艂y艣my si臋 do艣膰 wcze艣nie ewakuowa膰. Jednak偶e warto by艂o odwiedzi膰 j膮 cho膰 na moment, by zobaczy膰 rado艣膰 i zadowolenie na jej twarzy. Wynikiem tego szcz臋艣cia by艂o z pewno艣ci膮 nasze przybycie, ale  s膮dz臋, 偶e ma艂e prezenty, które mia艂y艣my dla Agaty te偶 si臋 do tego przyczyni艂y :)  Na plan pierwszy wysun膮艂 si臋 najwi臋kszy z tajemniczych podarków - laptop. Rol臋 drugoplanow膮 zagra艂y: filmy muzyczne, które tak Agata lubi i pani ksi膮偶ka - co by jej si臋 nie nudzi艂o, i co by przypomina艂y o spe艂nionym marzeniu...

      Agatko: Jedno z Twoich najwi臋kszych marze艅 ju偶 si臋 spe艂ni艂o. Tylko czeka膰, a spe艂ni si臋 to najwi臋ksze, którego my Ci nie mo偶emy da膰. Bo przecie偶 marzenia si臋 spe艂niaj膮! Czy kto艣 kiedy艣 my艣la艂 inaczej?