Dzień 1 (środa 11.04.2012r.)
Gdy wstałyśmy w środę rano byłyśmy szczęśliwe, że już niedługo spełni się nasze największe marzenie. Kiedy dotarłyśmy na lotnisko w Krakowie byłyśmy podekscytowane , bo był to nasz pierwszy lot samolotem. Z lotniska w Paryżu odebrał nas pan Grzegorz i zawiózł prosto do hotelu. Po zakwaterowaniu wybraliśmy się na kolację do bistro „L’atmosphe’re”.

Dzień 2 (czwartek 12.04.2012r)
Gdy rano wstaliśmy, udaliśmy się na typowo francuskie śniadanie. Były tam croisanty, dżemiki itp.) Po śniadaniu poszliśmy na przystanek autobusowy,skąd pojechaliśmy na stację metra a potem pod wieżę Eiffla. Była tam bardzo duża kolejka więc zrezygnowaliśmy z wjazdu na wieżę i poszliśmy pod Łuk Triumfalny i na Champs-Elysses ,gdzie zjedliśmy lunch. Potem poszliśmy do muzeum figur woskowych. Widzieliśmy tam figury gwiazd takich jak : Michael Jackson, Brad Pitt, Madonna , Marilyn Monroe, Jackie Chan, Elton John , prezydent Barack Obama i inne znane postacie. Następnie obejrzeliśmy Paryż z platformy autobusu turystycznego , z którego było można dojrzeć Luwr, most zakochanych , Pola Elizejskie, Łuk Triumfalny i szkołę , do której chodził Napoleon Bonaparte.. Kolację zjedliśmy tego wieczoru w typowym paryskim bistro , prowadzonym przez naszą rodaczkę Asię. Jedzenie było pyszne, a szczególnie zachwycił nas deser- tarta jabłkowa. Po kolacji pojechaliśmy metrem i RER-em do naszego hotelu. Tam natychmiast wskoczyliśmy w piżamy , aby nabrać sił na atrakcje następnego dnia.

Dzień 3 ( piątek 13.04.2012r)
Trzeciego dnia rodzice zrobili nam niespodziankę i zabrali nas do Eurodisneylandu . Było tam mnóstwo atrakcji takich jak: dom strachów, karuzele i kolejki górskie . Najbardziej przerażająca była przejażdżka kolejką „Space mountain - mission 2”, ponieważ jechaliśmy bardzo szybko,cały czas w ciemności, były pętle i śruby. O godzinie 17.00 zaczęła się parada postaci Disneya . Wielką frajdę sprawiło nam to, że sami wracaliśmy do hotelu ,co było wielkim przeżyciem. Musieliśmy być czujni ,żeby wysiąść na odpowiedniej stacji . Po pełnym wrażeń dniu zapadliśmy w głęboki sen.

Dzień 4 (sobota 14.04.2012r)
Po śniadaniu znów pojechaliśmy do centrum Paryża, aby w końcu wjechać na wieżę Eiffla. Po odstaniu godziny w kolejce wjechaliśmy windą na szczyt , gdzie zrobiliśmy dużo zdjęć z pięknymi widokami. Po lunchu zjedzonym pod wieżą udaliśmy się do najstarszej części Paryża , by podziwiać Katedrę Notre – Dame. Później pojechaliśmy na Montmartre i poszliśmy zobaczyć bazylikę Sacre Coeur. Tam mieliśmy trochę wolnego czasu i kupowaliśmy sobie pamiątki z Paryża. Następnie ,przechodząc przez Plac Pigalle , obok Moulin Rouge, dotarliśmy do knajpki znajdującej się w Castoramie, gdzie zjedliśmy pyszny obiad i deser. Później dojechaliśmy do brzegu Sekwany, skąd popłynęliśmy w rejs statkiem, słuchając przez słuchawkę komentarza (o dziwo po POLSKU!). Zanim zapadła noc wieża Eiffla rozbłysnęła złotym światłem a o pełnej godzinie zaczęła pięknie migotać. Widok był niesamowity. Mieliśmy piękny widok ze statku na wszystkie zabytki. I tak zakończył się sobotni wieczór w Paryżu.

Dzień 5 (niedziela 15.04.2012)
„Niestety dzisiaj wyjeżdżamy”. Po śniadaniu poszliśmy na ostatnie zakupy do sklepu spożywczego, później spakowaliśmy się i pan Grzegorz zawiózł nas na lotnisko. Teraz lecimy samolotem do Krakowa i do końca życia będziemy wspominać tą wycieczkę.

Paulina i Magda


P.S. Chciałyśmy podziękować Fundacji Mam Marzenie ,zwłaszcza p. Mai i p. Joli , za realizację naszego marzenia.

Dziękujemy również pani Sylwii z biura podróży Rainbow Tours, która oprowadzała nas po Paryżu i opowiadała różne ciekawostki :)

Wielkie dzięki pięknemu słonecznikowi, który towarzyszył pani Sylwii w oprowadzaniu nas po Paryżu (pilnował abyśmy się nie zgubili :))