Czasem trzeba dzia┼éa─ç szybko, czasem zaryzykowa─ç, aby realizacja marzenia przy swojej pr─Ödko┼Ťci kolejki górskiej nie wykolei┼éa si─Ö na najbli┼╝szym zakr─Öcie. Ale po kolei. Marzeniem Norberta by┼é laptop do gier jaki umili┼éby mu nie tylko cz─Öste niestety pobyty w szpitalu, ale równie┼╝ pozwoli┼éby utrzyma─ç kontakt z najbli┼╝szymi. Kiedy jednak mo┼╝na by┼éo przyst─ůpi─ç do realizacji okaza┼éo si─Ö, i┼╝ stan zdrowia marzyciela komplikuje jej rozpocz─Öcie.

Jednak dla wolontariuszy Fundacji Mam Marzenie nie ma rzeczy niemo┼╝liwych je┼╝eli chodzi o realizacj─Ö marzenia dziecka czy te┼╝ jak w przypadku Norberta oczywi┼Ťcie m┼éodego cz┼éowieka. Wolontariusz Fundacji wykorzysta bowiem ka┼╝d─ů nadaj─ůc─ů si─Ö okazje do realizacji naszego najwa┼╝niejszego celu jakim jest u┼Ťmiech marzyciela oraz mo┼╝liwo┼Ť─ç zdobycia satysfakcji ze spe┼énionego marzenia.

Tak by┼éo i tym razem. Po ustaleniach i kilkukrotnym docieraniu si─Ö terminów uruchomiona zosta┼éa lawina zdarze┼ä. Telefon od mamy - jest, nie ma ale jest i mo┼╝na si─Ö spotka─ç wiec ruszamy na spe┼énienia marzenia. Warunki szpitalne nie s─ů przeszkod─ů chocia┼╝ trzeba maksymalnie improwizowa─ç. Los jako┼Ť tak sprawi┼é, ┼╝e na pierwszym spotkaniu Norbert pozna┼é czaruj─ůc─ů Ew─Ö a na realizacji pozna┼é t─ů mniej ┼éadniejsz─ů cz─Ö┼Ť─ç Fundacji czyli S┼éawka. Ale wiadomo wzajemne powitanie, prezentacja i mo┼╝na przyst─ůpi─ç do najwa┼╝niejszej cz─Ö┼Ťci. Norbert czeka┼é na korytarzu szpitalnym wraz z ojcem ale na potrzeby tej wa┼╝nej dla niego i dla Fundacji chwili uda┼éo si─Ö zaanektowa─ç ma┼ée pomieszczenie. To wtedy w┼éa┼Ťnie zosta┼éa celowo odwrócona kolejno┼Ť─ç realizacji marzenia. Na pierwszy ogie┼ä posz┼éa zielona torebka, a w niej ku swojemu zaskoczeniu a potem zadowoleniu Norbert znalaz┼é nie tylko gr─Ö o pi┼éce siatkowej ( a powiem, ┼╝e nie jest ┼éatwo o gry z tej dyscypliny sportu ) ale równie┼╝ biografi─Ö trenera m.in. reprezentacji Polski w siatkówce Andrei Anastasiego. By┼éo to jego kolejna ksi─ů┼╝ka, któr─ů jako zapalony gracz komputerowy b─Ödzie musia┼é przeczyta─ç w ┼Ťwiecie realnym a nie wirtualnym. Oczywi┼Ťcie by┼é te┼╝ równie┼╝ przeno┼Ťny internet i w┼éa┼Ťnie to by┼é element ┼é─ůcz─ůcy. Bowiem jest internet, ale nie ma go przecie┼╝ do czego pod┼é─ůczy─ç. W tym wi─Öc miejscu pojawia si─Ö du┼╝e zapakowane w zielony, a jak┼╝e papier, które dzi─Öki pomocy zosta┼éo oczywi┼Ťcie otwarte i niew─ůtpliwie ucieszonym oczom Norberta ukaza┼éo si─Ö jego marzenie – nowiutki laptop. O wtedy pojawi┼é si─Ö na twarzy marzyciela u┼Ťmiech tak szeroki jak u misia dobieraj─ůcego si─Ö do s┼éoika z miodem. Wida─ç by┼éo, i┼╝ otwarcie opakowania, wyj─Öcie zawarto┼Ťci i wreszcie uruchomienie laptopa sprawi┼éo marzycielowi nieopisan─ů rado┼Ť─ç. Oczywi┼Ťcie mo┼╝na by┼éo dzi─Öki temu wr─Öczy─ç mu z dum─ů i satysfakcj─ů dyplom spe┼énienia marzenia oraz uzupe┼éni─ç kolekcje fotografii wspólnych oraz tylko tych z Norbertem.

Czas jest jednak nieub┼éagalnym czynnikiem rz─ůdz─ůcym ┼Ťwiatem. Trzeba niestety by┼éo po┼╝egna─ç si─Ö z Norbertem. I cho─ç rozstanie nigdy do rzeczy przyjemnych nie nale┼╝y to jednak mo┼╝na by┼éo cieszy─ç si─Ö z szerokiego u┼Ťmiechu na twarzy marzyciela i faktu, i┼╝ kolejna osoba b─Ödzie mia┼éa lepszy obraz ┼Ťwiata przez swoje spe┼énione marzenie.

┼╗yczymy Ci Norbercie, aby┼Ť bardzo d┼éugo cieszy┼é si─Ö z tego spe┼énionego marzenia.