Moim marzeniem jest:

Przenośne DVD z bajkami do oglądania

Julia, 4 lata

Kategoria: dostać

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

pierwsze spotkanie

2012-12-13

Nasza nowa marzycielka choć trochę nieśmiała okazała się bardzo uśmiechniętą i uroczą czterolatką. Z małymi trudnościami ale udało nam się nawiązać kontakt w czym trochę nam pomógł miś, którego od nas dostała. Jak się okazało Julcia bardzo lubi się bawić szczególnie wózkami i lalkami. Lubi również rysować, a jej ulubionym kolorem jest różowy. Podczas naszego spotkania Julcia mało mówiła. Gdy opowiedziałam jej o kategoriach marzeń uważnie słuchała, potrzebowała jednak trochę czasu na to żeby się zastanowić nad swoim największym marzeniem. Jak to bywa z małymi dziećmi trudno jest im podjąć decyzję. Po chwili namysłu jednak zdradziła, że bardzo chciałaby dostać przenośne DVD z bajkami do oglądania. Ucieszyliśmy się, że udało nam się poznać marzenie Julci. Na koniec naszej wizyty wymieniliśmy jeszcze uśmiechy z naszą Julcią i udaliśmy się w drogę powrotną do domu myśląc jak zrealizować marzenie.

spełnienie marzenia

2012-12-14

Dzisiejszy dzień był dla Julci bardzo emocjonujący nie tylko z tego względu że jechała do domu, ale również dlatego, że dzisiaj miało spełnić się jej marzenie… Julcia nie spodziewała się mojej wizyty. Gdy pojawiłam się u niej widać było, że była zaskoczona. Jak na pierwszej wizycie przywitała mnie swoim urokliwym uśmiechem. Chociaż spakowana i gotowa do wyjazdu chwilkę ze mną porozmawiała i zdradziła mi że już nie może doczekać się spotkania z siostrą i rodziną. Czas uciekał i w końcu nadszedł czas na wielka niespodziankę. Dlatego wyjęłam dużą paczkę która miałam przygotowaną dla naszej marzycielki. Julcia ledwo ją udźwignęła ale gdy już paczkę położyła na łóżku i z pomocą mamy od razu rozdarła papier i rozpakowała DVD. Gdy zobaczyła co jest w środku nie było mowy żeby nie wypróbować od razu sprzętu. Zaraz podłączyliśmy wszystko i włączyliśmy jedną z dołączonych bajek.

Julcia była przeszczęśliwa.

Gdy Julcia zagłębiła się w świat bajki właściwie to ja już nie byłam potrzebna. Wypełniłam potrzebne dokumenty z mamą i pomachałam na pożegnanie Julci życząc jej bezpiecznej drogi do domu.