艁atwo zgadn膮膰, 偶e pierwsze spotkanie bywa naznaczone niepewno艣ci膮. Swoj膮 pierwsz膮 wizyt臋 jako wolontariusz fundacji Mam marzenie odby艂em w szpitalu przy ulicy Spornej w 艁odzi na oddziale nr 6.

W otoczeniu kolorowych 艣cian czeka艂 na mnie i moj膮 kole偶ank臋 – wolontariuszk臋 Asi臋 7-letni marzyciel. Jak to bywa na pierwszych spotkaniach zacz臋艂o si臋 od wzajemnego przewracania oczami, ale dreszczyk niepewno艣ci szybko ust膮pi艂, a ma艂oletni pacjent z coraz pewniejsz膮 min膮 zacz膮艂 opowiada膰 o swoich marzeniach.

                Na imi臋 ma Hubert, wtedy po drobnej infekcji musia艂 sp臋dzi膰 troch臋 czasu w szpitalu, co ka偶dorazowo traktuje jako przykr膮 konieczno艣膰. Nosi okulary z zielon膮 oprawk膮, za którymi czai si臋 para du偶ych, czujnych oczu. Jego pasj膮 s膮 klocki LEGO, a najwi臋kszym marzeniem – rejs statkiem do LEGOLANDU.

                Krótko pó藕niej odbywamy przeprowadzk臋 mi臋dzy salami, a ja i Asia musimy opu艣ci膰 oddzia艂 umówieni z kolejne spotkanie z ma艂ym marzycielem.