Dokładnie dwa miesiące po naszym pierwszym spotkaniu z Małgosią, mogliśmy odwiedzić ją ponowie. Tym razem z jej wymarzonym rowerkiem. W środę późnym popołudniem udaliśmy się do miejscowości Marzycielki. Chcieliśmy aby ten dzień był dla Niej wyjątkowy, dlatego też postanowiliśmy zrobić dla niej piknik. Pogoda po południu nas nie rozpieszczała i jechaliśmy pełni obaw, że będzie padał deszcz i popsuje nasze zamiary. Podczas jazdy myśleliśmy, że będziemy zmuszeni wszystko odwołać ponieważ padało, jednak przywieźliśmy z Rzeszowa dobra pogodę i po dotarciu na miejsce wyszło słońce. Podjechaliśmy pod blok Małgosi i zadzwoniliśmy do jej mamy, że wszystko gotowe. Okazało się, że dziewczynka wiedziała o naszym przyjeździe i już od rana nas wypatrywała w oknie. Po chwili pojawiła się nasza główna bohaterka z całą rodzina. Kiedy jej oczom ukazał się różowy rower to radości nie było końca! Gosia od razu na niego wsiadła i zrobiła przejażdżkę pokazową. Wszyscy jej głośno klaskali i cieszyli się jej szczęściem.  Po chwili, kiedy emocje trochę opadły powiedziała, że rower jest jeszcze lepszy niż ten z marzeń i będzie na nim jeździła codziennie. Uśmiech z twarzy Małgosi nie schodził ani na chwilę, to był Jej dzień. Jeździła na rowerze cały czas, a my w tym czasie przygotowywaliśmy grilla. Kiedy jedzenie było już gotowe udało się nam na chwilę oderwać Małgosię od jazdy i wspólnie usiedliśmy do stołu. Bardzo się cieszymy, że udało nam się spełnić marzenie Małgosi teraz i przez cały sezon będzie mogła już korzystać ze swojego roweru.

Małgosiu, życzymy Ci dużo, dużo zdrowia oraz aby Twój rower spisywał się jak najlepiej a jazda dostarczała Ci wiele radości.

Pragniemy podziękować również anonimowemu sponsorowi, bez którego spełnienie marzenia nie było by możliwe.

 

Relacja: Kamila Kordyjak

Fotografie: Bartosz Piotrowski