Spełnienie marzenia, które jest pasją dziecka, to prawdziwy zaszczyt.

Nasza przygoda ze spełnieniem marzenia zaczęła się od podróży. Wolontariusze z Poznania przejechali szmat drogi, aby dotrzeć do urokliwej miejscowości, w której odbywała się Krajowa Wystawa Psów. Właśnie tam nasi sponsorzy przekazali nam małego, pięknego, puchatego pieska rasy maltańczyk, a przy okazji zobaczyliśmy mnóstwo innych pięknych zwierzaków, również zwycięzców całej wystawy. Był to zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu i ogromna przyjemność.

Następnie po pokonaniu tej samej trasy, jednak w odwrotnym kierunku, dotarliśmy do naszej Marzycielki. Na początku nieufna w stosunku do nowych gości - pięcioletnia Maja najlepiej czuła się w ramionach mamy. Nieśmiałe kroki w stronę akwarium z rybkami i powoli bariera została przełamana. Bardzo pomocni okazali się rodzice małej Mai oraz starsza siostra Oliwia. Najpiękniejsze uśmiechy świata szybko wypełniały pokój pogodą ducha. Wszystko zmieniło się, gdy do domu weszła mała, biała, puchata kulka. Początkowo równie niepewny i nieśmiały, co nasza bohaterka, piesek szybko przełamał lody. Marzycielka otrzymała przepięknego pieska rasy maltańczyk z rodowodem. I rozpoczęło się szaleństwo, niekończąca się zabawa i wielkie szczęście  małej dziewczynki. Ciągłe wołanie Piesku, Piesku, pierwsze nauki dyscypliny (co przy temperamencie zwierzaka okazało się niełatwym zadaniem). Retix White Star - bo takie imię widnieje w dokumentach najbardziej upodobał sobie różowe skarpetki naszej Marzycielki. Żadne inne zabawki nie były w stanie odciągnąć go od dziewczynki. Niezbędne gadżety, jakie otrzymaliśmy od naszych sponsorów okazały się strzałem w dziesiątkę. Karma, zabawki, obroża, ulotki na temat psa – to wszystko przydało się w spełnieniu marzenia naszej Mai. Widać było już po chwili, że ta dwójka, czyli dziewczynka i pies będą żyli długo i szczęśliwie.

Maja swoją pasję do zwierząt dzieli z całą rodziną. Rodzice byli w pełni przygotowani na przyjęcie nowego lokatora do domu. Mama Mai z zainteresowaniem opowiadała o informacjach, które wyczytała o maltańczykach na forach i stronach internetowych, jego usposobieniu, relacjach z dziećmi, potrzebnej opiece weterynarza. Natomiast tata, któremu aż oczy się śmiały, gdy patrzył na zwierzaka, pełen odpowiedzialności rozmyślał o najlepszym miejscu dla psa w domu.

Po spełnieniu marzenia małej Mai jedno jest pewne, uszczęśliwiliśmy nie tylko dziewczynkę, ale również pieska, który trafił do wspaniałej rodziny.

Składamy serdecznie podziękowania dla Pani Bożeny Kubicz, właściciela hodowli WHITE STAR, Stowarzyszenia Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR),  Polskiego Porozumienia Kynologicznego (PPK) oraz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Psa Rasowego KENNEL CLUB to dzięki Państwa zaangażowaniu i wytrwałości w działaniu, udało się spełnić marzenie Mai. Jeszcze raz dziękujemy w imieniu Fundacji, naszej Marzycielki oraz jej Rodziny.