W piękny wiosenny poranek 2.04. wybrałyśmy się  w podróż w okolice Zielonej Góry, by odwiedzić i uszczęśliwić Olę, która marzyła o laptopie z naklejką z wizerunkiem Świnki Peppy.

    W drodze okazało się, że Ola z rodzicami przebywa u swojej babci, gdzie na wsi korzysta z przepięknej pogody i spędza weekend na łonie natury. Tam też zostałyśmy zaproszone.
Jechałyśmy lekko zestresowane, jako, że była to nasza pierwsza taka podróż:)
    Gdy dotarłyśmy na miejsce (kierowane niezawodnymi wskazówkami Kasi - naszej koordynatorki) powitała nas mama Marzycielki. Ola wraz z resztą przemiłej rodziny i swoją małą kuzynką czekała na nas, ale nasze wejście początkowo mocno ją onieśmieliło. Pierwsze lody przełamałyśmy odpakowując misia, który przymocowany do paczki dzielnie strzegł laptopa. Kolejne prezenty Ola wyciągała już sama - rozpoczynając od książeczek i kolorowanek, poprzez płyty z bajkami, aż po kulminacyjny moment wyciągnięcia laptopa, z którego uśmiechała się do Oli Peppa.
    Oleńka osobiście dokonała pierwszego włączenia sprzętu, a następnie jej tata rozpoczął instalowanie programów, które pozwolą odtworzyć przywiezione bajki. Ola oświadczyła, że jeszcze żadnej z podarowanych jej bajek nie oglądała, więc byłyśmy bardzo zadowolone z wyboru, którego dokonałyśmy:)
    W czasie, gdy tata z Olcią rozpracowywali nowy sprzęt, my sympatycznie rozmawiałyśmy z mamą Marzycielki, która częstowała nas słodyczami. Największa fanką słodyczy okazała się jednak Ola i aż miło było patrzeć z jakim apetytem wcina ciastka.
    Przyjemna wizyta musiała się jednak zakończyć, gdyż malutka kuzynka Oli potrzebowała się zdrzemnąć. Zadowolone, że wszystko poszło jak z płatka i z tego, że kolejny Marzyciel musi znaleźć sobie nowy obiekt marzeń wróciłyśmy do Gorzowa.
 
   Oleńko, życzymy Ci, żebyś jak najszybciej wracała do zdrowia i cały czas była tak radosna i pełna życia, jak podczas naszego spotkania (tyko uważaj na wywrotki i guzy, żeby mama nie musiała się martwić:)). mamy nadzieję, że po naszym wyjeździe złowiłaś z tatą złotą rybkę, a potem ograłaś w piłkę wszystkich taty kolegów. Niech laptop, o którym marzyłaś osładza Ci czas, który spędzisz na dokańczaniu leczenia. Pa, mała Peppo :)))