Marzenie obejrzenia meczu FC Barcelony by艂o moim debiutem wyjazdowym. Z perspektywy czasu musz臋 przyzna膰, 偶e by艂 to bardzo mi艂y i udany debiut. Zarówno Bartek, jego tata jak i ja sp臋dzili艣my naprawd臋 udane trzy dni. Dzie艅 wylotu by艂 dniem meczu i od samego pocz膮tku zacz膮艂 si臋 ekscytuj膮co, poniewa偶 rodzice Bartka do ostatniej chwili trzymali wyjazd w tajemnicy. Po obwieszczeniu radosnej nowiny trzech kibiców pi艂ki no偶nej uda艂o si臋 w podró偶 do jednego z miast, które jest symbolem tej dyscypliny sportu. Ju偶 sam lot przysporzy艂 marzycielowi nie lada wra偶e艅, poniewa偶 pierwszy raz móg艂 ogl膮da膰 艣wiat z lotu ptaka i wznie艣膰 si臋 w chmury. Po dotarciu na miejsce, przywita艂a nas przyjemna temperatura 17 stopni i pe艂ni zapa艂u udali艣my si臋 do hotelu. By艂a godzina 15, wi臋c do meczu pozostawa艂o jeszcze dobre 6 godzin, tote偶 po lekkiej regeneracji udali艣my si臋 do centrum Barcelony na s艂ynny deptak La Rambla. Tam sp臋dzili艣my czas po sje艣cie, tak kultywowanej przez Hiszpanów. Wieczorem oko艂o 1,5 godziny przed meczem udali艣my si臋 na stadion, by móc obejrze膰 przedmeczow膮 rozgrzewk臋 pi艂karzy. Nie trzeba chyba nikogo przekonywa膰 jak wielkie wra偶enie robi mieszcz膮cy prawie 100 tysi臋cy kibiców stadion. Ostatnia kolejka ligi mistrzów, wprawdzie ju偶 bez stawki, jednak z kilkoma czo艂owymi pi艂karzami oraz dopingiem kibiców by艂a wisienk膮 na torcie i spe艂nieniem marzenia Bartka. Tak jak mo偶na by艂o si臋 spodziewa膰, Blaugrana do艣膰 艂atwo poradzi艂a sobie z rywalem z Niemiec wygrywaj膮c 4:0. Po tak intensywnym dniu wszyscy byli艣my zgodni, 偶e kolejnym przystankiem s膮 hotelowe 艂ó偶ka. Kolejny dzie艅 sp臋dzili艣my równie intensywnie, zaczynaj膮c od zwiedzania ca艂ego Camp Nou, gdzie sp臋dzili艣my czas do lunchu. Po odpoczynku Bartek wraz z tat膮 udali si臋 do oceanarium niedaleko pla偶y a ja mia艂em troch臋 czasu dla siebie. Dwa dni pe艂ne wra偶e艅 da艂y nam nie藕le w ko艣膰, tak wi臋c chwil臋 po 20 byli艣my ju偶 w hotelu, gdzie kolejnego dnia mieli艣my si臋 wymeldowa膰. Uda艂o si臋 nam jeszcze przed po艂udniem odwiedzi膰 ko艣ció艂 Sagrada Familia, jedno z najs艂ynniejszych osi膮gni臋膰 Gaudiego, wprawdzie ci膮gle nie doko艅czony, lecz sprawiaj膮cy mega wra偶enie. Tym te偶 akcentem zako艅czy艂 si臋 nasz wyjazd, po po艂udniu odbyli艣my lot powrotny i ku naszemu zaskoczeniu z lotniska w Warszawie odebra艂 nas jeden ze sponsorów marzenia Bartka za co serdecznie dzi臋kujemy.