Nadszedł dzień, w którym mogliśmy spełnić marzanie kolejnym podopiecznym Fundacji Mam Marzenie – Oliwi, Kubie i Marcelowi!

W piątek ( 9 czerwca) po południu pojechałem do naszej marzycielki Oliwi, aby wraz z jej mamą wyruszyć dalej do Warszawy. Na parkingu pod stadionem PGE NARODOWY byłem umówiony na spotkanie z naszą dwójką marzycieli– Kubą i Marcelem, którzy czekali tam ze swoimi rodzicami.

Pod bramą numer 7 spotkaliśmy się z pozostałymi marzycielami z oddziałów z całej Polski. Tworzyliśmy niezłą ekipę bo, aż 15 marzycieli! Głównym marzeniem tego dnia było zobaczyć trening Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej i spotkać z naszą drużyną.

Przed godziną 17:00 wpuszczono nas na obiekt stadionu, który był bacznie chroniony. Marzyciele z naszego oddziału dostali małe upominki od sponsorów. Bardzo ucieszyli się z piłek, kompletu strojów piłkarskich. Do pakietu dołączyliśmy również po markerze, aby mogli uzyskać autografy od swoich idoli. Gdy znaleźliśmy się jak najbliżej boiska marzyciele zobaczyli rozgrzewających się piłkarzy i wtedy na ich twarzach pojawił się uśmiech. Pewność, że nadszedł dzień, w którym spełnia się ich marzenie. Mogą zobaczyć swoich ulubionych piłkarzy! Po rozgrzewce rozpoczął się trening, na którym nie mogli być obecni fotoreporterzy i sprawozdawcy telewizyjni. Wtedy też marzyciele zrozumieli, że są obecni na treningu jako jedni z nielicznych. Po treningu ochrona dopuściła nas do samej murawy boiska i zaczęła się sesja fotograficzna z piłkarzami. Zaraz po tym do nas podeszli. To można uznać za najlepszy moment całego spełnienia. Dzieciaki bliżej swoich idoli już nie mogli być, rozmawiali z nimi, prosili sami o autografy. Czy można było sobie ten dzień wyobrazić lepiej?

Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć musieliśmy pożegnać się z drużyną i opuściliśmy stadion. Rumuńska drużyna szykowała się na swój trening.

Gdy wyszliśmy przed stadion Marzycielom wręczono dyplomy spełnionego marzenia. Znów przyszła pora na pamiątkowe zdjęcia. Następnym przystankiem był obowiązkowy McDonald. Udaliśmy się na wspólną kolację, gdzie podczas posiłku nie było końca rozmowie o wrażeniach z tego dnia. Wszystko co dobre, szybko się kończy. My też się musieliśmy pożegnać. Teraz każdy już w swoim domu może rozmyślać o kolejnych marzeniach do spełnienia!

Bardzo Wam dziękujemy za tak wspaniałe marzenie, waszą energię i radość w tym dniu. Mamy nadzieję, że nadal będziecie marzyć, a ta magia spełnionego marzenia w chwilach zwątpienia będzie podnosić Was na duchu!

Dziękujemy również sponsorom, bez których to marzenie by się nie spełniło!

Obszerna relacja zdjęciowa https://fotosobieski.pixieset.com/mammarzenie/