Z ko┼äcem stycznia nadszed┼é d┼éugo wyczekiwany dzie┼ä – spe┼énienie marzenia Roberta. Bardzo zale┼╝a┼éo nam na tym, ┼╝eby ten dzie┼ä  by┼é  naprawd─Ö wyj─ůtkowy, tak jak wyj─ůtkowe i niespotykane by┼éo to marzenie. Mimo, i┼╝ wszystko wydawa┼éo si─Ö by─ç dopi─Öte na ostatni guzik, to stres i niepewno┼Ť─ç nie opuszcza┼éy nas do samego ko┼äca.

Czas realizacji marzenia by┼é d┼éugi. Min─Ö┼éo wiele miesi─Öcy zanim wymarzona lalka dotar┼éa do nas z Korei. Postanowili┼Ťmy wykorzysta─ç to jako pretekst do zorganizowania spotkania, informuj─ůc rodzin─Ö, ┼╝e mamy dla nich niespodziank─Ö, któr─ů chcemy troch─Ö zrekompensowa─ç d┼éugie oczekiwanie. Nie zdradzaj─ůc zbyt wielu szczegó┼éów poprosili┼Ťmy, ┼╝eby w sobot─Ö rano przyjechali na warszawsk─ů starówk─Ö, gdzie mia┼éa zacz─ů─ç si─Ö nasza wspólna przygoda.

Rozrywka, któr─ů zaplanowali┼Ťmy mia┼éa miejsce w Horror House. To ciemna, nawiedzona piwnica, któr─ů mieli┼Ťmy wspólnie przej┼Ť─ç rozwi─ůzuj─ůc po drodze ró┼╝ne zagadki. Na miejscu mi┼éo przywita┼éa nas Pani Justyna, z któr─ů wcze┼Ťniej dogadali┼Ťmy szczegó┼éy niespodzianki. Wszyscy byli┼Ťmy przestraszeni, ale bardzo podekscytowani. Wiedzieli┼Ťmy, ┼╝e je┼Ťli strach pokona nas przed ko┼äcem trasy b─Ödziemy mogli przerwa─ç zabaw─Ö. Ruszyli┼Ťmy w ciemno┼Ť─ç, ┼╝eby stawi─ç czo┼éa swoim fobiom. Przej┼Ťcie od samego pocz─ůtku by┼éo przera┼╝aj─ůce. Nie widzieli┼Ťmy kompletnie nic, nie wiedzieli┼Ťmy jak mamy i┼Ť─ç. Pozbawieni jakiegokolwiek ┼║ród┼éa ┼Ťwiat┼éa zdani byli┼Ťmy na siebie i swoj─ů intuicj─Ö. Korytarze by┼éy ciasne, zewsz─ůd dobiega┼éy przera┼╝aj─ůce odg┼éosy. ┼Üciany by┼éy zimne, a z sufitów zwisa┼éy niezidentyfikowane faktury. Co raz znienacka pojawia┼éy si─Ö straszne postacie, rodem z horrorów,  które przebiega┼éy nam drog─Ö, straszy┼éy wrzaskiem i dotykiem. W pewnym momencie uda┼éo nam si─Ö znale┼║─ç ma┼é─ů latark─Ö, która niestety nie okaza┼éa si─Ö du┼╝─ů pomoc─ů. Trafiali┼Ťmy do ró┼╝nych pomieszcze┼ä, musz─ůc si─Ö schyla─ç, a niekiedy przechodzi─ç na kolanach. Otwieranie kolejnych drzwi wymaga┼éo od nas czujno┼Ťci i spostrzegawczo┼Ťci. By┼éo to nie lada wyzwanie, bior─ůc pod uwag─Ö jak bardzo byli┼Ťmy wystraszeni. Emocje si─Öga┼éy zenitu a krzyk miesza┼é si─Ö z niekontrolowanym ┼Ťmiechem. Z jednej strony wiedzieli┼Ťmy, ┼╝e to tylko zabawa i ┼╝e otaczaj─ů nas aktorzy, ale ta ┼Ťwiadomo┼Ť─ç wcale nie pomaga┼éa nam si─Ö uspokoi─ç. W pewnym momencie tata Roberta przestraszy┼é si─Ö tak bardzo, ┼╝e odskakuj─ůc do ty┼éu poci─ůgn─ů┼é za nim Roberta i swoj─ů ma┼é┼╝onk─Ö. We trójk─Ö upadli na stoj─ůcy za nimi metalowy wózek. Sko┼äczy┼éo si─Ö na szcz─Ö┼Ťcie na strachu. Ta do┼Ť─ç zabawna w swoim niebezpiecze┼ästwie sytuacja, tylko spot─Ögowa┼éa i tak intensywne ju┼╝ emocje. Tras─Ö uda┼éo nam si─Ö przej┼Ť─ç w ca┼éo┼Ťci. Wszyscy odetchn─Öli┼Ťmy z ulg─ů kiedy pokonali┼Ťmy ostatnie drzwi i znów ujrzeli┼Ťmy ┼Ťwiat┼éo. Znale┼║li┼Ťmy si─Ö z powrotem przed recepcj─ů – przy┼Ťpieszony oddech, widoczne na twarzach schodz─ůce emocje da┼éy si─Ö zauwa┼╝y─ç, ale towarzyszy┼éy im wielkie u┼Ťmiechy na twarzy - wiedzieli┼Ťmy, ┼╝e to koniec tego szlaku J!

Nagle znów zrobi┼éo si─Ö ciemno. Wolontariusze doskonale wiedzieli co si─Ö ┼Ťwi─Öci, ale rodzina by┼éa totalnie zdezorientowana, szczególnie kiedy wysz┼éa do nas Samara – dziewczynka z horroru, wr─Öczaj─ůc Robertowi tajemnicz─ů paczk─Ö. Robert na pocz─ůtku zdezorientowany przyj─ů┼é paczk─Ö.  Drugimi drzwiami wyszed┼é kolejny potwór, trzymaj─ůc tort i nasze fundacyjne balony. Zapalili┼Ťmy ┼Ťwiat┼éo i wszystko sta┼éo si─Ö jasne. Ca┼éa rodzina by┼éa w szoku, a sam Robert by┼é przeszcz─Ö┼Ťliwy i zachwycony kiedy okaza┼éo si─Ö, ┼╝e prezentem jest upragniona lalka. Zupe┼énie nie spodziewali si─Ö, ┼╝e to ten dzie┼ä i ┼╝e wszystko by┼éo ukartowane. Przyst─ůpili┼Ťmy do jedzenia tortu i uczcili┼Ťmy ten emocjonuj─ůcy moment szampanem Piccolo. Ku rado┼Ťci Roberta uda┼éo si─Ö zrobi─ç pami─ůtkowe zdj─Öcia z przera┼╝aj─ůcymi bohaterami tego labiryntu przepe┼énionego wahaniami emocji. Zdecydowanie najbardziej przypad┼éa do gustu Roberta Samara z filmu The Ring.

Emocje nie opuszcza┼éy nas jeszcze d┼éugi czas. Wszyscy byli┼Ťmy roztrz─Ösieni, wzruszeni i bardzo szcz─Ö┼Ťliwi. Podzi─Ökowaniom i rozmowom nie by┼éo ko┼äca. Tak trudno by┼éo nam si─Ö rozsta─ç, ┼╝e udali┼Ťmy si─Ö jeszcze do kawiarni, gdzie przy gor─ůcej kawie i czekoladzie omówili┼Ťmy nasze prze┼╝ycia,  a Robert pokaza┼é nam swoje prace. Tego dnia wr─Öczy┼é nam te┼╝ obraz, który specjalnie dla nas namalowa┼é i pozwoli┼é wybra─ç i zachowa─ç kilka ze swoich fenomenalnych rysunków.

To by┼é naprawd─Ö Wielki dzie┼ä, zarówno dla rodziny Roberta, jak i dla nas – wolontariuszy. Jeste┼Ťmy pewni, ┼╝e wspomnienia o tych prze┼╝yciach pozostan─ů na d┼éugo w naszej pami─Öci, ale przede wszystkim w naszych sercach.

Pragniemy podzi─Ökowa─ç wszystkim, dzi─Öki którym uda┼éo si─Ö spe┼éni─ç marzenie Roberta i uczyni─ç ten dzie┼ä tak wspania┼éym i niepowtarzalnym:

By┼éy wolontariusz Fundacji Mam Marzenie - Szymon Zaj─Öcki wraz z ma┼é┼╝onk─ů – za ┼Ťrodki z akcji „Zamie┼ä Kwiaty Na Marzenia”, dzi─Öki którym uda┼éo zakupi─ç si─Ö lalk─Ö.

Pani Justyna Czarnecka wraz z ca┼é─ů ekip─ů Horror House – za zaanga┼╝owanie oraz za udost─Öpnienie Horror House na potrzeby realizacji.

Pracownicy Izby Celnej w Zabrzu – za pomoc w za┼éatwieniu wszelkich formalno┼Ťci dotycz─ůcych sprowadzenia lalki do Warszawy.

Firma Etort – za wykonanie przepysznego i wpasowuj─ůcego si─Ö w klimat realizacji tortu.

Dzi─Ökujemy wszystkim zaanga┼╝owanym z ca┼éego serca za udzielon─ů pomoc :)!