By艂o to pi臋kne, s艂oneczne, lipcowe popo艂udnie, a s艂o艅ce wygl膮da艂o zza chmur gdy podjechali艣my do miejsca zamieszkania ma艂ego Marzyciela, który przywita艂 nas swoj膮 osob膮 pod bram膮 wjazdow膮. Takiego powitania si臋 nie spodziewa艂em - pe艂nego entuzjazmu i u艣miechu na twarzy. Po chwili wysiedli艣my z samochodu i ma艂y Marzyciel znikn膮艂 nam z oczu. Co艣 to by艂o podejrzane jak dla mnie. Kacperek na pierwszej naszej wizycie wymarzy艂 sobie plac zabaw wiec pomy艣la艂em sobie "ahaaa pewnie uciek艂 do niego", który by艂 ju偶 pi臋knie i 艂adnie roz艂o偶ony z tylu domu. Szybko udali艣my si臋 za nim i okaza艂o si臋, i偶 jednak si臋 nie myli艂em i ch艂opczyk z pe艂ni膮 energii skaka艂 z rado艣ci na widok domku, hu艣tawki czy te偶 艣cianki wspinaczkowej... dawno nie widzia艂em tyle rado艣ci i u艣miechu od ucha do ucha. Kacperek by艂 bardzo uradowany, co nastroi艂o i nas pozytywn膮 energi膮 na kilka kolejnych dni. Po chwili Kacperek zaprosi艂 nas do swojego domku, aby艣my go obejrzeli. By艂o przecudownie: pi臋kne okna, schody i du偶y taras na którym mo偶na by艂o pi膰 herbat臋. Ma艂y ch艂opczyk pokaza艂 nam tak偶e jak si臋 profesjonalnie wspina na 艣ciank臋, czego sam bym lepiej nie zrobi艂 w pewnym momencie sam poczu艂em si臋 jak dziecko. Po oficjalnym wr臋czeniu dyplomu spe艂nienia marzenia po偶egnali艣my ma艂ego Marzyciela z nadziej膮, 偶e plac zabaw b臋dzie s艂u偶y艂 d艂ugo.

/KAROL/

Bardzo serdecznie dzi臋kujemy pracownikom firmy Rossman oraz Akamai za spe艂nienie tego marzenia.