Każde spotkanie z Marzycielem/Marzycielką budzi w nas, wolontariuszach, duże emocje. Chcemy poznać każdego z nich, dowiedzieć się jacy są, co lubią i czego pragną. Ważne są też dla nas ich rodziny, które dają sobie mnóstwo miłości i wspierają się w trudnych chwilach. Droga do naszego Marzyciela była pełna przygód. Byliśmy pewni, że jest to zapowiedź wspaniałej wizyty i mieliśmy rację.

Pomimo wielu przeciwności losu, rodzina naszego Marzyciela, jest pełna ciepła i wiary w to, że niedługo uda im się pokonać wszystko co złe. Cudowna rodzina, a sam Marzyciel. No cóż… dawno nie spotkaliśmy tak żywego czterolatka! Porozmawianie z Jasiem choć przez chwilę było praktycznie niemożliwe. Cały czas biegał po podwórku i grał w piłkę nożną, która jest Jego wielką pasją. Razem z tatą strzelał gole, za bramkę służyły ułożone od siebie w pewnej odległości kamienie. Nic jednak nie mogło  przeszkodzić Jasiowi w grze. Niedawno wrócił ze szpitala na przepustkę, a Mama podarowała mu piękne korki do gry. Marzyciel prawie ich nie zdejmował, tak mu się spodobały. Prawdziwy sportowiec. Moglibyśmy jeszcze długo przyglądać się małemu sportowcowi, ale w końcu przyjechaliśmy z wielką misją – dowiedzeniem się o czym marzy wspaniały czterolatek. Dosłownie w biegu Jasiek wykrzyczał nam swoje marzenie. Tata wziął naszego Marzyciela „na barana” i przyprowadził do nas, aby mógł opowiedzieć o szczegółach. Największym marzeniem Jasia jest plac zabaw wraz z bramkami do piłki nożnej, do których Marzyciel będzie mógł strzelać gole. Jasiu zaczął wymieniać co powinien zawierać Jego ukochany plac zabaw: domek do którego można wejść po drabinie, piaskownicę, huśtawkę, zjeżdżalnię i przejście tunel pomiędzy dwoma stronami placu. Cóż za przepiękne marzenie! Sami chcielibyśmy taki plac zabaw ;)
Kiedy zapytaliśmy, czy dzięki placowi i bramkom Jasiu będzie szczęśliwy, Marzyciel odpowiedział – Tak! Wtedy byliśmy już pewni, że to jest to czego nasz wyjątkowy, mały piłkarz pragnie.
Po pamiątkowym zdjęciu przyszedł czas na pożegnanie. Po kolei przybiliśmy piątki: najmłodszej 1,5 rocznej siostrze , potem 9letniej siostrze Jasia, a potem i samemu Jasiowi.

Kochany Jasiu, mamy nadzieję, że niedługo spotkamy się ponownie, aby spełnić Twoje marzenie. Zrobimy co w naszej mocy, żebyś mógł cieszyć się upragnionym placem zabaw z bramkami. Mamy nadzieję, że będziemy mogli pobawić się razem z Tobą i postrzelać bramki. 