S膮 takie dni w roku, kiedy dos艂ownie wszystko zdaje si臋 i艣膰 nie tak, jak powinno. Szef ka偶e zosta膰 d艂u偶ej w pracy, korek wydaje si臋 nie mie膰 ko艅ca, a w dodatku ni st膮d, ni zow膮d zaczyna pada膰 deszcz, a Ty oczywi艣cie nie masz parasolki. Na taki dzie艅 idealnym lekarstwem okazuje si臋 by膰... wizyta u Marzycielki. Asi臋 odwiedzili艣my na pocz膮tku wrze艣nia, cho膰 pogoda przypomina艂a raczej pó藕n膮 jesie艅, ni偶 pó藕ne lato. W progu mieszkania powitali nas mama Marzycielki oraz jej 10-letni brat. Mimo wieczornej pory 3-latka okazuje si臋 by膰 pe艂na energii, bo nie mog艂a doczeka膰 si臋 odwiedzin 'pana i pani z Fundacji'. Pierwsze lody udaje si臋 szybko prze艂ama膰, cho膰 odrobin臋 stremowana Asia na pocz膮tku próbuje si臋 schowa膰 przed nami w swoim pokoju. Jednak pó藕niej rozkr臋ci艂a si臋 na dobre! Nie min臋艂o 10 minut, a urocza blondyneczka biega艂a dooko艂a nas, skupiaj膮c na sobie ca艂膮 uwag臋. Je艣li mo偶na o kim艣 powiedzie膰 , 偶e jest wulkanem energii, to takie okre艣lenie idealnie pasuje w艂a艣nie do tej dzielnej dziewczynki. Upominek, który mieli艣my przygotowany dla starszego brata, a mianowicie zdalnie sterowany samochód, od razu przypad艂 do gustu… Asi. Dos艂ownie nie rozstawa艂a si臋 z radiem, którym sterowa艂o si臋 autem. Niestety, wszystko co dobre szybko si臋 ko艅czy, podobnie by艂o z nasz膮 wizyt膮. Tak du偶o dzia艂o si臋 tego wieczora, 偶e nie uda艂o nam si臋 pozna膰 Marzenia Asi. By膰 mo偶e stanie si臋 to przy okazji kolejnego spotkania, na które udamy si臋 z czyst膮 przyjemno艣ci膮. Do zobaczenia wkrótce Asiu!