Wrze艣niowe s艂oneczko pi臋knie 艣wieci艂o, gdy w sobotnie przedpo艂udnie jecha艂y艣my na nasze pierwsze spotkanie z nowym Marzycielem o imieniu Szymon.

Gdy tylko otworzy艂y si臋 drzwi mieszkania i mama Szymona wraz z babci膮 zaprosi艂y nas do 艣rodka, na pierwszy plan b艂yskawicznie wysun臋艂a si臋 ma艂a szczebiotka … „Dzie艅 dobry. Mam na imi臋 Natalka a to mój brat Szymon”. Tak - to by艂a m艂odsza siostra Szymona. Te s艂owa pad艂y dos艂ownie w mgnieniu oka.

Szymon sta艂 obok z ca艂膮 swoj膮 dzieci臋c膮 nie艣mia艂o艣ci膮 i … z tymi pi臋knymi du偶ymi oczami. Po namowie mamy przywita艂 si臋 z nami i przeszli艣my do pokoju dzieci, by pozna膰 si臋 i chwilk臋 porozmawia膰. Ch艂opiec nie bardzo by艂 ch臋tny na pogaw臋dki przy herbatce. Nie艣mia艂o艣膰 by艂a tak silna, 偶e wola艂, aby albo mama odpowiada艂a za niego na nasze pytania albo siostra narysowa艂a jego marzenie. Reagowa艂 energicznie i ha艂a艣liwie próbuj膮c ukry膰 to, co zaw艂adn臋艂o nim ca艂kowicie. Spróbowa艂y艣my wi臋c u偶y膰 naszego lodo艂amacza. Szymek przyj膮艂 od wolontariuszki Sylwii podarunek i wyci膮gaj膮c pude艂ko klocków rozpromieni艂 si臋 ochoczo. Oczywi艣cie zaraz rozpakowali艣my Lego a Szymek z zaanga偶owaniem przyst膮pi艂 do odszukiwania kolejnych elementów jakie pokazywa艂a instrukcja tak, by jak najszybciej zobaczy膰 efekt pracy swojej i siostry, która baaaardzo stara艂a si臋 pomóc. Niestety, gdy po raz kolejny zapyta艂y艣my Szymka czy narysuje nam swoje marzenie, ch艂opiec znowu si臋 sp艂oszy艂 i oznajmi艂, 偶e nie lubi rysowa膰. Niestety podczas naszego spotkania nie pozna艂y艣my tego prawdziwego marzenia naszego sze艣cioletniego Marzyciela. Po prostu nie by艂 jeszcze gotowy zadecydowa膰, które z wypowiedzianych pragnie艅 naprawd臋 jest jego najwi臋kszym, takim prawdziwym marzeniem, którego spe艂nienie da艂oby mu najwi臋cej rado艣ci.

Dosz艂o jednak do pi臋knego momentu podczas króciutkiej sesji zdj臋ciowej, do której uda艂o nam si臋 Szymka namówi膰 – wolontariuszka Sylwia obj臋艂a ch艂opca r臋k膮 i przytuli艂a do siebie. Szymonek nagle spontanicznie odwróci艂 si臋 i spojrza艂 w oczy Sylwii… „Chcia艂by艣 aby艣my jeszcze do Ciebie przysz艂y?” Zapyta艂a wolontariuszka. „Tak” odpowiedzia艂 z u艣miechem Szymon . Tam by艂o co艣 magicznego. Mamy to na zdj臋ciu.

W ca艂ym domu zacz臋艂o pi臋knie pachnie膰 domowym obiadem. Pomy艣la艂y艣my wi臋c, 偶e czas na nas. Wszak rodzinny obiad to rytua艂 z priorytetow膮 rang膮 wa偶no艣ci . Do naszego przystojnego sze艣ciolatka z pewno艣ci膮 wrócimy za kilka tygodni, by pozna膰 jego skrywane dot膮d MARZENIE.