Spotkali┼Ťmy si─Ö w pi─ůtek, niedaleko lotniska Modlin, chocia┼╝ Seba i jego rodzina ca┼é─ů przygod─Ö zacz─Öli dzie┼ä wcze┼Ťniej wyje┼╝d┼╝aj─ůc z Rzepina do Warszawy. Kierunek: Manchester. Cel: zobaczy─ç mecz swojej ukochanej dru┼╝yny Manchester United. Stoicki spokój Seby i entuzjazm jego m┼éodszego brata Kacpra zdawa┼éy si─Ö dodawa─ç otuchy przera┼╝onym rodzicom, gdy cala rodzina po raz pierwszy w ┼╝yciu wzbija┼éa si─Ö w powietrze (chocia┼╝ prawd─Ö mówi─ůc mama Renia nabra┼éa kolorów dopiero jak samolot z powrotem dotkn─ů┼é ziemi).

Na lotnisku czeka┼éa na nas ekipa pomocników: Pan Wies┼éaw Madejowski (zwany ju┼╝ chwil─Ö pó┼║niej „Wiesiem”) z Konsulatu RP w Manchesterze i Daniel z Beat─ů (emigracji takich ludzi mówimy stanowcze NIE). Mo┼╝na by pomy┼Ťle─ç, ┼╝e d┼éuga podró┼╝ ostudzi zapa┼é – ale czy prawdziwy kibic odpu┼Ťci┼éby spotkanie z polskim Stowarzyszeniem Kibiców Manchester United? – No nie. Poza tym, Seba musia┼é w ko┼äcu porozmawia─ç z kim┼Ť, kto cho─ç troch─Ö dowównuje mu wiedz─ů o klubie! ┼╗a┼éujcie, ┼╝e nie widzieli┼Ťcie min cz┼éonków stowarzyszenia siedz─ůcych przy stoliku w The Bishop Blaize, kiedy Seba pokaza┼é im zdj─Öcie Daley’a Blind’a z koszulk─ů, w której ten gra┼é mecz z Rumuni─ů i któr─ů da┼é pó┼║niej naszemu Marzycielowi i b┼éysku zwyci─Östwa w oczach Seby, gdy o tym opowiada┼é.

Nadszed┼é wielki dzie┼ä. Ci─Ö┼╝ko dzi┼Ť opisa─ç te emocje: obaw─Ö o si┼éy Marzyciela po┼é─ůczone z przera┼╝eniem, czy nie odwo┼éaj─ů meczu (pierwszy dzie┼ä ┼Ťniegu w Manchesterze! – oddaj─ůc sprawiedliwo┼Ť─ç Sebie – on jeden si─Ö nie martwi┼é, bo doskonale wiedzia┼é, ┼╝e taka m┼╝awka Old Trafford nie straszna) i rado┼Ťci─ů z nadchodz─ůcego wydarzenia. Musicie wiedzie─ç, ┼╝e to nie by┼é byle jaki mecz, a starcie gigantów Manchester United i Manchester City na historycznym Old Trafford, na które od miesi─Öcy czeka┼éo miliony kibiców, w tym ten najwa┼╝niejszy – nasz Marzyciel Seba. W czerwono-czarnych czapkach, koszulkach, szalikach, owini─Öci flag─ů byli┼Ťmy gotowi ju┼╝ dwie godziny przed meczem. Czerwone Diab┼éy walczy┼éy do ostatnich minut, daj─ůc nam rado┼Ť─ç z 1 gola (mi i mamie Reni z dwóch, ale nie zauwa┼╝y┼éy┼Ťmy spalonego – politowania z którym spojrza┼é na nas wtedy Seba d┼éugo nie zapomnimy). Niestety, City wygra┼éo 2:1, ale to nie umniejszy┼éo rado┼Ťci Marzyciela i po prostu wszyscy zgodnie stwierdzili┼Ťmy, ┼╝e z tym s─Ödzi─ů by┼éo co┼Ť nie tak!

To nie by┼é koniec. W poniedzia┼éek czeka┼éo nas zwiedzanie stadionu, w którym prawie przeszkodzi┼éo z┼ée samopoczucie Marzyciela. Seba by┼é jednak bardzo zdeterminowany i finalnie, pomimo 3 godzin spó┼║nienia i wyczerpania miejsc dla zwiedzaj─ůcych, pewien mi┼éy Brytyjczyk zgodzi┼é si─Ö zrobi─ç dla nas indywidualn─ů wycieczk─Ö po stadionie! Ci─Ö┼╝ko odda─ç rado┼Ť─ç Seby siedz─ůcego w szatni na miejscu swojego idola Wayne’a Rooney’a i jego rozbawienie, kiedy s┼éucha┼é o miejscu najcz─Ö┼Ťciej zajmowanym przez Cristiano Ronaldo (przed lustrem).

Nie mogli┼Ťmy wyjecha─ç bez spotkania i podzi─Ökowania naszym dobrym duchom - Konsulowi RP w Manchesterze Panu Leszkowi Rowickiemu i wicekonsulom – Pani Karolinie Kowalczyk i Panu Paw┼éowi Nowakowi.

O 19 po┼╝egnali┼Ťmy na lotnisku Wiesia i Daniela i wyruszyli┼Ťmy w drog─Ö powrotn─ů. Ju┼╝ zdecydowanie bardziej odwa┼╝nie, ni┼╝ trzy dni wcze┼Ťniej, ca┼éa rodzina ulokowa┼éa si─Ö w samolocie. Tym razem ja by┼éam blada jak ┼Ťciana, bo pozostali byli tak zm─Öczeni i szcz─Ö┼Ťliwi, ┼╝e w ogóle zdawali si─Ö nie zwraca─ç uwagi na to, w jak okropn─ů burz─Ö lecimy! Rozstali┼Ťmy si─Ö na lotnisku w Berlinie. Wtedy ostatni raz widzia┼éam i u┼Ťciska┼éam Seb─Ö, który dzi┼Ť w nocy odszed┼é.

Dziesi─Ö─ç dni od spe┼énienia marzenia to za ma┼éo, ┼╝eby podzieli─ç si─Ö wra┼╝eniami z wyjazdu ze wszystkimi, z którymi by chcia┼é, dziesi─Ö─ç dni to równiez zbyt któtko, by z Konsulatu dotar┼éy do Seby obiecane zdj─Öcia zawodników MU z podpisami, ale wiem od Jego Taty, ┼╝e pod koniec mówi┼é o locie samolotem, meczu i swoim kuzynie, który zarazi┼é go mi┼éo┼Ťci─ů do Czerwonych Diab┼éów.

Niestety Sebastianowi nie starczy┼éo czasu, by podzi─Ökowa─ç wszystkim, którzy pomogli urzeczywistni─ç jego marzenie. Zatem w jego i swoim imieniu dzi─Ökuj─Ö:

Panu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za piekn─ů koszulk─Ö kibica Manchesteru United, Konsulatowi Generalnemu RP w Manchessterze za zaanga┼╝owanie, pomoc logistyczn─ů na miejscu i wielkie serce, panu Tomaszowi za zrozumienie, ┼╝e prawdziwy kibic musi mie─ç co┼Ť nale┼╝─ůcego do jego idola, pani Klaudii Ma┼äce oraz Manchester United Supporters Club Poland za pokazanie Sebastianowi klimatu i smaku kibicowania w grupie, panu Danielowi i pani Beacie za ich czas oraz pi─Ökn─ů fotorelacj─Ö, pani Izie za gotowo┼Ť─ç do pomocy, Tomkowi Bystrzyckiemu i panu Marcinowi Kromo┼éowskiemu za pomoc w arcytrudnym zadaniu zakupienia biletów na derby Manchesteru, wszystkim, którzy finansowo pomogli w organizacji wyjazdu oraz Wandzie - za wszystko!