Wiktoria... Zastanawiając się, co tu napisać, wiem, że nie będzie łatwo, bo jest to wspaniała dziewczyna, której choroba nie przeszkadza w realizacji marzeń. Odważna, dojrzała i mądra, pomimo tak wielu trudów, z którymi musiała się zmierzyć. Przez co też z niecierpliwością czekałyśmy na realizację marzenia tej uroczej nastolatki.

Był to poniedziałek, jak każdy inny z pozoru zwykły, ale nie dla nas. Wszystko zaczęło się dość wcześnie, bo już o 10.00. Dostaliśmy zaproszenie od firmy Ceetrus na jedną z ich sesji zdjęciowych, podczas której miała również odbyć się sesja Wiktorii. Ubrania pochodziły z najnowszej kolekcji jesień/zima 2018, przez co na razie nie możemy za dużo zdradzać. W tajemnicy powiem tylko, że zbliżająca się kolekcja tzw. sieciówek będzie bajeczna.

Już po wejściu do studia Wiktoria została ciepło powitana. Cała ekipa przedstawiła się, nie mogąc doczekać się Wiktorii, i wtedy się zaczęło. Marzycielka została wystylizowana od czubka głowy po palce stóp. Makijaż, włosy, stylizacje (wcześniej oczywiście uzgodnione z naszą modelką) prezentowały się niesamowicie. Początkową nieśmiałość pozwoliły przełamać muzyka w studiu oraz wspomniana wcześniej drużyna.

Doskonałe wskazówki pani fotograf, entuzjazm makijażystki, wsparcie modeli, czy ogrom stylizacji, jaki przygotowała stylistka, pozwoliły zbudować całą atmosferę. Nawet panujący tego dnia upał i nie przynoszące ulgi wiatraki nie pozwoliły nam zepsuć tego dnia! Uśmiech nie schodził Marzycielce z twarzy, co z resztą widać na zdjęciach. Mama nastolatki sama była zachwycona. Robiła z ukrycia zdjęcia córce, które później rozsyłała dumna do rodziny i znajomych.

Zmęczeni, ale dumni z Wiktorii, udaliśmy się na lunch, gdzie dziewczyna miała okazję opowiedzieć o swoich odczuciach oraz dopytać specjalistów w branży o interesujące ją rzeczy. Jak wyglądają kulisy reklam czy programów telewizyjnych, praca modelki i związane z tym wyjazdy za granicę, to tylko niektóre z tematów.

Dzień zakończyliśmy podglądaniem pracy modeli do jednej z najnowszych kampanii modowych. Wyglądało to niesamowicie, a sami modele też nie szczędzili słów, by opowiedzieć Wiktorii wszystko, o co chciała dopytać, a co wcześniej podczas lunchu jej umknęło.

Wierzymy, że jest to tylko początek kariery Wiktorii, która przed obiektywem czuje się jak ryba w wodzie. Spełniaj marzenia, bo przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń!

PS: na koniec kilka słów od samej Wiktorii:

Od dziecka fascynowałam się modelingiem i chyba nigdy nie przegapiłam żadnego sezonu programu „Top Model”. Zawsze byłam ciekawa, jak to jest na takich profesjonalnych sesjach, w profesjonalnej fryzurze, makijażu i stylizacji. Dzięki wspaniałej Fundacji Mam Marzenie, cudownym wolontariuszkom i sponsorom moje marzenie o profesjonalnej sesji się spełniło! Na samym początku zjadał mnie trochę stres ze względu na ilość obcych dla mnie ludzi, którzy skupili się wyłącznie na mojej osobie. Wystarczyła jednak chwila, aby za sprawą miłej atmosfery panującej w studio stres poszedł na bok. Czułam się wspaniale po drugiej stronie aparatu w świetle fleszy i jestem przeszczęśliwa, że mogłam to przeżyć.

 

Dziękujemy firmie Ceetrus za pomoc w realizacji marzenia.