Nie by艂o 艂atwo pozna膰 naszej nowej Marzycielki. Zdradliwa pogoda i chorobowe konsekwencje z ni膮 zwi膮zane co chwil臋 wystawia艂y nas na cierpliwo艣膰. Ale có偶, cierpliwo艣膰 to przecie偶 nieod艂膮czna cecha wolontariusza Fundacji Mam Marzenie. Tak wi臋c nadszed艂 ten sobotni dzie艅, kiedy w ko艅cu mogli艣my pozna膰 Gabrysi臋. Jak si臋 potem dowiedzieli艣my od mamy naszej Marzycielki, niecierpliwie na nas czeka艂a.

No w艂a艣nie – poznanie si臋 z Marzycielem. Nigdy nie wiadomo, czy on otworzy si臋 przed nami, czy te偶 b臋dzie nie艣mia艂ym uczestnikiem poznania. W tym wypadku nie by艂o jakiejkolwiek nie艣mia艂o艣ci. Pi膮tka na powitanie, samoprezentacja i pokaz swojego pokoju (zajmowanego wraz z m艂odsz膮 siostr膮, o czym pó藕niej). Trafili艣my z lodo艂amaczem, co te偶 nie zawsze jest nam dane. Szczególn膮 furor臋 zrobi艂 jednoro偶ec. Oczywi艣cie tu nast膮pi艂 ten trudny element rodzinny – konieczno艣膰 chwilowego podzielenia si臋 z m艂odsz膮 siostr膮. Jak pa艅stwo si臋 domy艣laj膮, jednoro偶ec to rzadko wyst臋puj膮cy okaz, wi臋c by艂 tylko jeden, w zwi膮zku z czym nast膮pi艂 spór merytoryczny mi臋dzy siostrami, na ca艂e szcz臋艣cie szybko rozstrzygni臋ty w ramach os膮du mamy. Oczywi艣cie Gabrysia wiedzia艂a, sk膮d jeste艣my, ale musieli艣my zaprezentowa膰 nasze mo偶liwo艣ci. Chyba jednak od razu wida膰 by艂o, 偶e dziewczynka ma ju偶 swoje marzenie. Tak wi臋c moi uwa偶ni czytelnicy…

Chwila oczekiwania, werble i ju偶 mamy: Gabrysia chcia艂aby wyjecha膰 nad morze do W艂och, gdzie b臋dzie chcia艂a zaj膮膰 si臋 konsumpcj膮 prawdziwej w艂oskiej pizzy, zajadaniem si臋 makaronem w ka偶dej postaci i oczywi艣cie na deser objadaniem si臋 lodami w艂oskimi. Ju偶 widzimy oczami duszy spe艂nienie tego marzenia.

Kochana Gabrysiu – witamy Ci臋 w gronie naszych Marzycieli. Mamy nadziej臋, 偶e Twoje marzenie zostanie szybko spe艂nione.