W pi臋kn膮 sobot臋 20 wrze艣nia udali艣my si臋 z niespodziank膮 do naszego marzyciela Kacpra. Oczywi艣cie nie byliby艣my sob膮, gdyby艣my o wszystkich faktach poinformowali od razu ca艂膮 rodzin臋. Pianino licz膮ce prawie dwa metry d艂ugo艣ci zapakowali艣my w auto i udali艣my si臋 pod Warszaw臋 w celu podpisania niezb臋dnej dokumentacji zwi膮zanej ze zmianami po wprowadzeniu RODO. C偶 zrobi膰 – jak chce si臋 sprawi膰 mega niespodziank臋 naszemu Marzycielowi, trzeba kombinowa膰.

Przed przyjazdem uprzedzili艣my rodzin臋 o naszej wizycie, a jako 偶e cz臋艣膰 z naszych wolontariuszy ma s艂abo艣膰 do ciast domowej roboty (mamy Kacpra w szczególno艣ci), m臋ska cz臋艣膰 naszej grupy delikatnie podpyta艂a, czy jest szansa, by podczas naszej wizyty na stole pojawi艂 si臋 jaki艣 domowy wypiek.

Na miejscu przywita艂 nas tata Kacpra, który 艣mia艂ym ruchem zaprosi艂 nas do 艣rodka, po czym zza 艣ciany wy艂oni艂 si臋 u艣miechni臋ty od ucha do ucha bohater dnia wraz z siostr膮 i mam膮. Ugo艣cili nas ciep艂膮 herbat膮 i kilkoma rodzajami ciast, ale oczywi艣cie pr臋dzej czy pó藕niej trzeba by艂o ujawni膰 niecny plan tej mistyfikacji. Wtedy nasz wolontariusz stwierdzi艂, 偶e nie wzi膮艂 dokumentów z samochodu, i wraz z tat膮 Kacpra udali si臋 do auta. Ku zaskoczeniu pana domu nie chodzi艂o o dokumenty, lecz o pianino. Tata tak si臋 ucieszy艂 na jego widok, 偶e zamiast nie艣膰 je razem z wolontariuszem, wzi膮艂 je sam na bark i niemal pobieg艂 pod dom, po czym razem z wolontariuszem wnie艣li je razem do domu. Oczy Kacpra zrobi艂y si臋 wielkie niczym 5-z艂otówki. Kacper zabra艂 si臋 za rozpakowywanie paczki wi臋kszej od niego, cho膰 pocz膮tkowo robi艂 to nie艣mia艂o. Okaza艂o si臋, 偶e w 艣rodku znajduje si臋 pianino z dynamiczn膮 klawiatur膮, na której Marzyciel b臋dzie mia艂 wi臋ksze mo偶liwo艣ci do rozwoju swojej pasji. Po zapoznaniu si臋 ze swoim nowym sprz臋tem Kacper nawet zaprezentowa艂 nam fragment utworu „Piraci z Karaibów”, który nauczy艂 si臋 gra膰 jaki艣 czas temu.

Po ostudzeniu emocji usiedli艣my ponownie do sto艂u, niektórzy poprosili jeszcze o kawa艂ek ciasta, po czym przyst膮pili艣my do odczytywania dyplomu. Wszyscy 艣mia艂o stwierdzili, 偶e powinien on nawet zawisn膮膰 w gablocie na 艣cianie jako pami膮tka po tej pi臋knej chwili.

Najpi臋kniejsze w tej realizacji by艂o to, 偶e Kacper nie móg艂 oderwa膰 si臋 od swojego nowego sprz臋tu i ju偶 rozmy艣la艂, jakich nowych utworów móg艂by si臋 nauczy膰, by prezentowa膰 je przed wi臋ksz膮 publiczno艣ci膮. Po d艂u偶szej rozmowie Kacper nawet zadeklarowa艂, 偶e jakby by艂a taka potrzeba, to móg艂by kiedy艣 zagra膰 koncert dla nas, a mo偶e na jakiej艣 Magii Marze艅?