W pewne wtorkowe, bardzo słoneczne popołudnie weszliśmy do świata doskonale znanego naszej Marzycielce - do świata świnki Peppy. Zanurzyliśmy się w nim na całe dwa dni, dokładnie sprawdzając, czy wygląda on dokładnie tak, jak na szklanym ekranie.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy od lotu helikopterem pani Królik, dobrze pamiętając, że w jednym z odcinków kreskówki zabrała nim na wycieczkę całą rodzinkę małej Peppy. Nam także udało się nim polecieć, co sprawiło Nadii ogromną radość - okrzykom zachwytu nie było końca, gdy wzbijaliśmy się coraz to wyżej w powietrze. 
Chwilę później czekała na nas kolejna atrkacja - dinozaur, ukochana zabawka młodszego brata Peppy, Georga. Przejażdżka na dinozaurze, radosne podskoki, gdy niósł nas na grzbiecie strasznie rozbawiły naszą Marzycielkę, więc na jednym razie skończyć się nie mogło :) 
Przyszedł także czas na lot balonem, z którego mogłyśmy podziwiać bajecznie piękną i kolorową okolicę, i choć domek świnki Peppy stoi na wzgórzu, to z balonu widać go było w całej okazałości. Udało nam się również dostrzec: szkołę Madame Gazelle, kuchnię pani Królik, dom dziadka Psa (który najpiękniej opowiada bajki) i stację paliw, na której tata świnki Peppy zawsze tankuje swoje auto. A jeśli już o nim mowa, to oczywiście przejażdżka rodzinnym samochodem byłą obowiązkowym punktem naszego programu; prowadziła oczywiście Nadia, która okazała się być wspaniałym kierowcą. Dziadek Peppy również zabrał nas na przejażdżkę swoją kolejką, a nim się obejrzeliśmy, już trzeba było wysiąść na ostatniej stacji. Nasza przygoda dobiegła końca, bo wszystko, co piękne kończy się zbyt szybko. 
Świat świnki Peppy okazał się bardzo kolorowy i radosny, a nasza Marzycielka była nim zachwycona. 

Serdecznie dziękujemy sponsorowi marzenia Nadii - firmie LIDL Polska, a także panu Maciejowi Biniszkiewiczowi za bezpieczny transfer.