W piękne słoneczne przedpołudnie wraz z wolontariuszem Szymonem udaliśmy się na poznanie naszej nowej Marzycielki- Nadii. Był z nami właściwie ktoś jeszcze…Marcin- czyli miś- lodołamacz, prawie tak samo duży jak Marzycielka.  Zastaliśmy dziewczynkę na świetlicy- skupioną na formowaniu plastelinowych modeli. Udało się nam na chwilkę dołączyć do zabawy i popróbować cos ulepić, jednak nie byliśmy w tym tak kreatywni jak Nadia- która wymodelowała kolorowy samolot.  Okazało się, że dziewczynka chętnie wykonuje prace plastyczne i na szpitalnej świetlicy również często rysuje i maluje farbkami. Zapewne najczęściej wykorzystywanym przez nią kolorem jest jej ulubiony…różowy.

W końcu nadszedł czas by przejść do najważniejszego czyli rozmowy o największym marzeniu Nadii. Z tym nie było problemu, bo dokładnie wiedziała czego chce i od razu opowiedziała nam, że marzy o własnym placu zabaw na podwórku: z piaskownicą, zjeżdżalnią i trzema huśtawkami bez oparć. To piękne marzenie, tym bardziej, że Marzycielka chce się dzielić i do swojego nowego miejsca do zabaw zapraszać nie tylko młodszą siostrę,  ale również kuzynów, by wspólnie miło spędzać czas.

Dziękujemy Ci Nadio, że mogliśmy się z Tobą spotkać i obiecujemy, że zrobimy wszystko by spełnić twoje marzenie!

 Relacja : Monika Cioch