Spełnienie i przygotowanie realizacji marzenia Weroniki - naszej przyszłej gwiazdy make-upu – nie należało do najtrudniejszych. Dookoła jest tylu dobrych ludzi z wielkim sercem, że wystarczyło kilka telefonów i wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Realizację rozpoczęliśmy od odebrania Weroniki ze szpitala. Już podczas jazdy samochodem czuć było w powietrzu, że dziewczynka była mocno podekscytowana. Kilka minut rozmowy wystarczyło, aby utwierdzić nas w przekonaniu, że pomysł z realizacją marzenia był strzałem w dziesiątkę. Weronika bowiem na pytanie, jakie jest jej ulubione miejsce w Warszawie, odparła… Sephora! Tak się akurat złożyło, że jechaliśmy na profesjonalny kurs make-upu do Douglasa, który raczej nie odbiega od wspomnianej wcześniej drogerii, jeżeli chodzi o asortyment i wybór kosmetyków.

Po przybyciu na miejsce dziewczyna była tak zaskoczona i rozemocjonowana, że po przekroczeniu progu Douglasa nawet się nie zorientowała, gdzie jest. Dookoła widziała tylko kosmetyki, które sprawiły, że na jej małej dziecięcej twarzy pojawił się automatycznie olbrzymi uśmiech.

Natychmiast skierowaliśmy się do pokoju dla VIP-ów, gdzie na Weronikę czekała profesjonalna makijażystka, przygotowana, aby przeprowadzić kurs makijażu. Dzięki jej uprzejmości Weronika miała możliwość poznać podstawy make-upu, pracować na profesjonalnym sprzęcie oraz poznać kilka makijażowych sztuczek. W prezencie dostała również bogatą paletę kosmetyków i przyborów do malowania.

Po tych dużych emocjach nadszedł czas na jeszcze większe. Raczej do ostatniej chwili Weronika nie zdawała sobie sprawy z tego, co nastąpi. W momencie, gdy jej marzenie się spełniło, czyli odpakowała z pudełka nowego różowego iPhona 7 Plus, zaniemówiła i miała jeszcze większy uśmiech, niż ten po zobaczeniu miliona kosmetyków i perfum w Douglasie.

Spełnienie marzenia Weroniki było niesamowitym przeżyciem. Widok rozpromienionego, uśmiechniętego i naprawdę szczęśliwego podopiecznego jest olbrzymią motywacją do działania. Takie właśnie skromne emocje mają największą moc.

Dziękujemy specjalistki od makijażu Beacie Włodarczyk, która podzieliła się z Weroniką swoją wiedzą i swoim doświadczeniem. Podziękowania należą się również Alicji Rudnickiej, bez której ta realizacja nie mogła by się odbyć. Jesteście wielkie.