Na dzie艅 przed 艣wi臋tem Wielkanocy pojecha艂em do Wroc艂awia, aby odwiedzi膰 Konrada, mojego Marzyciela, który we Wroc艂awiu przechodzi艂 zabieg wymagaj膮cy sterylnego otoczenia w którym Konrad si臋 znajduje. Tak偶e czas potrzebny do wyj艣cia ze szpitala jest d艂ugi. Dlatego spakowa艂em kilka rzeczy, marzenie Konrada i pojecha艂em do Wroc艂awia. Konrad o niczym nie wiedzia艂, a ca艂膮 akcje konsultowa艂em z Mam膮 Konrada, która towarzyszy mu na co dzie艅 w szpitalu.

Po przyje藕dzie do Wroc艂awia od razu uda艂em si臋 do Przyl膮dka Nadziei, gdzie znajduje si臋 Konrad. Musia艂em wyk膮pa膰 si臋 a przed wej艣ciem przebra膰 si臋 w szpitalne ciuchy, aby wszystko by艂o czyste i sterylne. Konrad by艂 zaskoczony gdy mnie zobaczy艂. Nie spodziewa艂 si臋, 偶e przyjad臋 ze Szczecina do Wroc艂awia i to przed samymi 艣wi臋tami. Konrad rozpakowa艂 swój prezent i by艂 bardzo pozytywnie zaskoczony swoim nowym telefonem. Dobrze si臋 z艂o偶y艂o, 偶e do niego przyjecha艂em, bo dwa tygodnie temu zepsu艂 si臋 jego telefon i przez ten czas korzysta艂 z telefonu Mamy od czasu do czasu.

Z tego powodu, 偶e u Konrada nie powinno znajdowa膰 si臋 du偶o osób, Mama nas zostawi艂a a my pó艂 godziny pogadali艣my jeszcze o jego zdrowiu, o tym jak cierpi przez lekkostrawn膮 diet臋 i o tym, 偶e jak tylko wyjdzie, to pójdzie na pizz臋! Nie chcia艂em ju偶 wi臋cej zajmowa膰 czasu Konradowi, bo wiedzia艂em, 偶e tylko czeka, aby móc pobawi膰 si臋 nowym telefonem, wi臋c po偶egnali艣my si臋, a ja mog臋 kolejne spe艂nienie marzenia uzna膰 za sukces oraz kolejnej osobie udowodni膰, 偶e marzenia si臋 spe艂niaj膮!