Jaś

Marzenie: Konsola PSP
Data spełnienia marzenia: 2010.07.30 do -0001.11.30
Sponsor marzenia: "Wielka Gala Charytatywna Spełniamy Marzenia"

Relacja ze spełnienia marzenia

Gdańsk, UMC, 2010.07.30
Wolontariusze: Małgosia, Ewa
Zdjęcia (kliknij na miniaturkę aby obejrzeć powiększenie) Jaś, Uroczyste odczytanie dyplomu Jaś, Jasiek dostaje prezent!!! Jaś, Mocowanie się z opakowaniem :-) Jaś, Może jednak siostra pomoże :)) Jaś, I rzeczywiście pomogła! Jaś, Małe "rozpracowanko" urządzenia . . . Jaś, .. i już można grać (pełne skupienie) Jaś, Jaś i jego znamienici goście :) Jaś, Najszczęśliwszy ze swoimi bliskimi :) Jaś, Powrót do grania. Fotka z wolontariuszkami
      Przedostatni dzień lipca okazał się dla jednego z naszych Marzycieli dniem bardzo szczęśliwym. Tym farciarzem został Jaś, który początkowo marzył o konsoli Playstation 3, ale niedawno zmienił swoje marzenie na....konsolę [:))] PSP (czyli taką przenośną). Ale od początku...
 
       Było parę minut przed godziną trzynastą, kiedy z Małgosią podjechałyśmy pod dziecięcy Odział Onkologiczny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie tego dnia przebywał Jaś w towarzystwie mamy Alicji i siostry Oli. Szybko przeniosłyśmy się do świetlicy na drugim piętrze budynku, aby przygotować całe małe przyjęcie, ale jak się okazało, nasz Marzyciel już tam siedział! Jak na prawdziwego dżentelmena przystało, udawał, że nie widzi, naszego gorączkowego krzątania się po pomieszczeniu w celu końcowych przygotowań takich, jak np. przygotowanie balonów, które po tym, jak wszystkie były już gotowe, Jaś zabrał, stwierdzając, że rozda je dzieciom, które przyjdą na poczęstunek. 
 
       Gdy wszystkie balony zostały rozdane i wszyscy goście zebrali się w świetlicy, zaczęła się rzecz najważniejsza: uroczyste spełnienie marzenia, więc wzięłyśmy się z Małgosią do roboty ( no Gosia bardziej bo cały czas robiła zdjęcia tego co się na przyjęciu dzieje :). Jaś najpierw dostał dyplom, którego treść miałam zaszczyt odczytać, a później wymarzony prezent z dodatkowymi grami, który od razu, z małą pomocą mamy i siostry odpakował. Jasiek był bardzo przejęty, a z jego oczu biła wielka radość. I zaczęła się „imprezka”, tzn. wszyscy zasiedli do stołu, aby wszamać te wszystkie pyszności, ale nasz już „spełniony” Marzyciel, zjadł szybko kawałek, czy dwa i zaczął rozpracowywać konsolę, co nie zajęło mu dużo czasu, więc rozpoczął granie w dołączone gry, czym zajmował się pochłonięty bez reszty praktycznie do końca spotkania (ciężko nawet było namówić go by spojrzał w obiektyw aparatu :).
 
        Po jakimś czasie musiałyśmy pożegnać się z Jasiem, jego mamą i siostrą, gdyż zarówno i my, i oni, musieliśmy wracać już do domu. Wyściskaliśmy się wszyscy, Jaś kończył się pakować, więc z Małgosią naładowane ogromną ilością pozytywnej energii opuściłyśmy oddział :)
 
            JASIEK, TRZYMAMY KCIUKI!!!!
                         Nie przestawaj marzyć, bo jak widzisz, marzenia się spełniają :)))
 
 
      Chcemy serdecznie podziękować cudownej rodzinie Jasia za ciepłe przyjęcie, miłe słowa i pyszne słodkości oraz wspaniałej pani Marii ze świetlicy na II piętrze za pomoc i ogromne wsparcie.
 
      Dzięki ludziom takim jak Wy - to co robimy nabiera jeszcze większego sensu i sprawia jeszcze większą radość.
 

Autor: Ewa

Pierwsze spotkanie

2010.04.21
Wolontariusze: Joanna , Daria
Zdjęcia (kliknij na miniaturkę aby obejrzeć powiększenie) Jaś, Jaś, Jaś,

      Droga Fundacjo

    Mam na imię Janek i mam osiem lat. We wrześniu zacząłem chodzić do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej w Nowej Karczmie. Niestety w lutym zachorowałem, a obecnie z uwagi na mój stan zdrowia to nauczyciele przychodzą mnie uczyć do mojego domu - oczywiście gdy dobrze się czuję i akurat nie przebywam w szpitalu tak jak teraz gdy piszę ten list. W domu czekają na mnie dwie siostrzyczki Ola i mała Zosia.
     Przy każdej infekcji muszę przebywać w domu i wtedy mam dużo wolnego czasu. Bardzo interesują się wojskowością i wszystkim co jest związane z armią. Czytam na ten temat książki i albumy z opisem nowoczesnego uzbrojenia. Lubię też oglądać różne filmy historyczne na tematy wojskowe. To jest moje podstawowe hobby. Dlatego bardzo chciałbym mieć konsolę do gry Playstation 3 aby móc grać w różne gry wojskowe i strategiczne. Są takie gry, których fabuła dotyczy wielu kampanii wojennych, opisuje najważniejsze w historii bitwy I i II Wojny Światowej.
      Innym moim hobby jest projektowanie złożonych konstrukcji technicznych z klocków Lego. Kocham też zwierzęta ale kota już mam i wabi się Łatka.
    Jeżeli mogę Was o coś prosić to właśnie o konsolę do gry PS3. Mam nadzieję, że będziecie mogli zrealizować moje marzenie.
     Bardzo Was wszystkich pozdrawiam Janek.
 
 
Jeśli chcesz pomóc w spełnieniu marzenia to dzwoń: 503 090 907
 

Autor: Jaś