Our Partner in USA:
FMM posiada status Organizacji Pożytku Publicznego.


Jak przekazać 1% na FMM

Obsługę prawną FMM
prowadzi charytatywnie:

Jeśli uwielbiasz sprawiać radość, nieść uśmiech i chcesz podzielić się swoimi umiejętnościami oraz dobrym sercem
Dołącz do nas

Wpłaty na FMM:

POLSKA:
Fundacja Mam Marzenie
ul. Świętego Krzyża 7
31-028 Kraków

Nr konta złotówkowego w banku ING:
26 1050 1445 1000 0022 7647 0461

Nr konta w euro:
52 1050 1445 1000 0023 1934 9425

kod BIC/SWIFT dla przelewów zagranicznych:
ING BP LPW

Czek lub money order wypisane na "Fundacja Mam Marzenie" można wysyłać na adres:
Friends of Fundacja Mam Marzenie Inc
106 Kent Str
Brooklyn NY 11222

Konto w USA:
Wachovia Bank,
Hamilton Sq, NJ
acct #2000013280271

Wpłaty online za pomocą przelewów oraz kart płatniczych:

Darowizna dla FMM
Kwota (w PLN):
Nasi Patroni Medialni:


Nasi Partnerzy:

Laptop


Spełnienie marzenia: Warszawa, 16.12.2005
Wolontariuszka: Justynka, Monika i Sławek

16. grudnia, ku wielkiemu zaskoczeniu Karola, jego marzenie zostało spełnione. Laptop trafił w jego rączki dzięki członkom "Focus Klub Polska", którym serdecznie dziękujemy za okazane serce, a także dzięki pomocy Doroty i Cezarego Felus - Firma Cezar, którym także bardzo dziękujemy! W piątkowy wieczór wszystko zostało zaplanowane tak, żeby dla naszego Marzyciela była to niespodzianka, dlatego o niczym wcześniej nie wiedział. Razem z przedstawicielami "Focus Klub Polska" spotkaliśmy się w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie Karol właśnie był na leczeniu. Laptop i w ramach indywidualizacji marzenia oryginalną koszulkę i szalik reprezentacji Polski razem z Justynką ładnie zapakowałyśmy w zielony papier, a w międzyczasie pozostałe osoby dmuchały balony Fundacji. Kiedy wszystko było gotowe, mogliśmy ruszać na 7. piętro do Karola! Wszystko poszło zgodnie z naszym planem.

Najpierw Kamil (jeden z przedstawicieli FKP) jako mój i Justynki kolega poszedł porozmawiać z chłopcem w ramach zwyczajnych odwiedzin. Kiedy tak sobie rozmawiali wkroczyłyśmy my, czyli ja, Justyna i Sławek, z balonami. Karol nie spodziewał się naszej wizyty, a jego niepewny wzrok i zdziwienie dały nam do zrozumienia, że nie bardzo wie, co się dzieje... Za nami wkroczyła cała brygada FKP z tym jednym, wymarzonym prezentem! Karola poznałam jako rezolutnego, śmiałego i rozgadanego chłopca, lecz tym razem chłopiec zaniemówił! Bardzo trudno opisać to, co widziałam - tą radość i zaskoczenie w oczach naszego Marzyciela! On do końca nie wierzył, że to właśnie się dzieje, że za chwilę będzie miał w swoich rączkach tą jedną, małą rzecz, o której marzył czyli laptop! Panowie z FKP przed wręczeniem "marzenia", a wraz z nim jako dodatek - modelu samochodu Forda Focusa, powiedzieli krótko Karolowi, że "warto marzyć" i że te "marzenia są w życiu bardzo potrzebne". A potem Karol dorwał w swoje ręce wielkie, zielone pudło i wziął się za rozpakowywanie! Był tylko jeden mały problem... Laptop był bez wgranego Windows’a, lecz kiedy wolontariusz Sławek powiedział to Karolowi on skwitował to tylko jednym zdaniem: "daj płytkę, zaraz zainstaluję"! I to, co myśleliśmy że będzie małym kłopotem dla chłopca okazało się jeszcze większą przyjemnością. Wszyscy byliśmy pod wielkim wrażeniem, że dwunastolatek zna się na tak skomplikowanej rzeczy...

Kiedy pierwsze emocje opadły Karol znów się rozgadał. Był chyba trochę "zły", że nikt mu nic o tym wydarzeniu nie powiedział, że wiedzieli wszyscy tylko nie on i dodał, że "porozmawia sobie o tym z mamą, ale to już w domu".

Zaraz po wszystkim oczywiście były pamiątkowe zdjęcia, a kiedy Karol wziął się za instalację systemu postanowiliśmy już mu nie przeszkadzać. Pożegnaliśmy się z uśmiechem na twarzy i słowami do zobaczenia.

Błyszczące z radości oczy chłopca mówiły same za siebie - Karol był szczęśliwy, a wraz z nim i my wszyscy. A najpiękniejszą rzeczą, jaką zobaczyliśmy, był właśnie ten uśmiech na twarzy naszego Marzyciela.

Relacja: Monika Kopczyńska

zobacz fotoreportaż


Pierwsze spotkanie: Warszawa, 13.10.2005
Wolontariuszki: Gizella, Justyna i Monika

W czwartkowe popołudnie razem z Justynką pojechałyśmy na spotkanie z naszym nowym Marzycielem - Karolkiem. Niestety wolontariuszka Gizella się rozchorowała i nie miała okazji poznać Karola, ale jak tylko wróci do zdrowia na pewno to nadrobimy.

Nasz Marzyciel to wielki fan futbolu, dlatego jako "lodołamacz" wręczyłyśmy Mu praktyczny podręcznik do nauki tego sportu. Chłopiec ucieszył się niezmiernie. Niebawem zapewne wypróbuje wszystkie techniki na SKS-ach, w których, jeśli czuje się lepiej, aktywnie uczestniczy. Oprócz tego Karol wiernie kibicuje Wiśle Kraków, a z zagranicznych klubów bardzo lubi Real Madryt - jego ulubionym zawodnikiem jest David Beckham. Karol również bardzo lubi grać w gry komputerowe (szczególnie w "Fife").

W Centrum Zdrowia Dziecka, w którym chłopiec znajduje się na leczeniu, prześladuje go nuda... Kiedy zadałyśmy mu najważniejsze pytanie na tym spotkaniu - jakie jest jego największe marzenie - ujrzałyśmy błysk w jego oczach. Laptop, to rzecz, o której chłopiec marzy od dawna. Właśnie dzięki niemu Karol będzie mógł grać w swoje ulubione gry, kiedy będzie poza domem i walczyć z "nudnym" okresem leczenia.

Już jutro Karol wraca do domu, lecz niedługo znów tu wróci. My nie możemy doczekać się już kolejnego spotkania z Nim. Bardzo urzekł on nas swoją osobą i wiedzą dotyczącą jego ulubionego sportu. To dzięki Karolowi zrozumiałyśmy jak duże braki wiedzy mamy w tej dziedzinie. W poniedziałek zapewne Karola czeka powrót do szkoły. Chłopiec nie może już się doczekać swoich ulubionych lekcji: WF-u i godziny wychowawczej... Dlaczego akurat te przedmioty? ... Razem z Justyną doskonale to rozumiemy.

Relacja: Monika i Justynka

zobacz fotoreportaż