Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie
2023-01-12
W czwartkowe popołudnie pojechaliśmy poznać naszego nowego 5-letniego Marzyciela – Ignacego oraz jego mamę i młodsze siostry.
Na samym wstępie dostaliśmy od chłopca pięknie pokolorowany obrazek misia, którego przygotował ze swoją siostrą, specjalnie na nasz przyjazd. Ignaś ma wiele zainteresowań. Opowiedział nam, że lubi lego, skamieniałości, oraz wiele zwierząt, których których nazwy słyszeliśmy pierwszy raz, a on wie o nich wszystko! Interesuje go praca paleontologa, którym chciałby kiedyś zostać. Dodatkowo chciałby się nauczyć nurkować i zwiedzać ciepłe kraje- najlepiej kamperem! Jednak w szczególności uwielbia dinozaury, dlatego podarowaliśmy mu zestaw puzzli z tymi właśnie zwierzętami. Bardzo się z nich ucieszył i chętnie układał je całe spotkanie. Na co dzień Ignaś chętnie pomaga swoim rodzicom. Razem z mamą zrobił dla nas przepyszne marchewkowe ciasto, które wspólnie zajadaliśmy! Gdy nadszedł czas rozmowy o marzeniach 5-latek z zaciekawieniem słuchał nas o kategoriach marzeń. Chłopiec w trakcie rozmowy miał wiele propozycji; zostać paleontologiem, pojechać do legolandu czy zobaczyć zwierzęta w ciepłych krajach. Ponieważ nie był zdecydowany, postanowiliśmy dać mu czas, aby wybrał swoje najskrytsze marzenie.
Ignasiu, bardzo cieszymy się, że mogliśmy Cię poznać. Już nie możemy się doczekać następnego spotkania, gdy poznamy Twoje wyjątkowe marzenie!
spotkanie - poznanie marzenia
2023-03-07
Pewnego dnia w marcu wybraliśmy się na spotkanie z marzycielem Ignasiem, którego mieliśmy okazje poznać już jakiś czas temu. Podczas pierwszego spotkania z chłopcem dużo rozmawialiśmy o marzeniach, jednak daliśmy mu czas, aby na spokojnie zadecydował.
Dzisiaj już wiemy!
Gdy tylko weszliśmy do mieszkania, Ignaś usiadł koło nas z książką ,,Pucio na wakacjach’’ i zaczął opowiadać. Chłopiec dokładnie opowiadał nam co dzieje się w całej książce, bo marzy o tym, aby…. odwzorować wyjazd Pucia! Marzyciel, tak jak bohater książki, chciałby pojechać razem z całą swoją rodziną kamperem na Kaszuby. Gdy znajdzie się w tej części Pomorza z chęcią rozstawi tam namiot i zacznie przygodę. Planuje śladami Pucia udać się w teren. Zwiedzić okolicę i podziwiać krajobrazy podróżując rowerem, zrelaksować się na łonie natury przy zbieraniu grzybów i poznawaniu ich odmian. Marzy także o zobaczeniu latarni morskiej i statku pirackiego tak jak jego ulubiony bohater z książki. Czas spędzony na Kaszubach Marzyciel chce aktywnie spędzić na plaży, budując zamki z piasku i kąpiąc się w wodzie. Jedną z aktywności Pucia na wakacjach są pikniki na świeżym powietrzu.
Mama marzyciela zdradziła nam, że Ignacy także je kocha, często rozkłada koc w salonie, gdzie razem z całą rodziną bawią się i jedzą jak na prawdziwym pikniku. Całe spotkanie szybko nam zleciało. Spędziliśmy bardzo miło czas na rozmowie, zabawie i graniu w gry! Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli spełnić to piękne marzenie i zabrać Ignasia z rodziną w wymarzona podróż po Kaszubach. Także wszystkie ręce na pokład! Mamy marzenie do spełnienia!
Ignasiu! Już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania! A wraz z nim wielu przygód! Marzenia mają wielką moc!
spełnienie marzenia
2026-08-25
Przygoda Ignacego rozpoczęła się w niedzielny poranek. Tego dnia razem z mamą, tatą i dwiema siostrami pojawił się na miejscu, gdzie czekał już na nich bohater najbliższego tygodnia - kamper! Po szkoleniu z jego obsługi rodzina była gotowa, żeby ruszyć w drogę i rozpocząć swoją własną przygodę śladami „Pucia na wakacjach”.
Pierwszym przystankiem były Swornegacie, gdzie na campingu Wodnik czekało na nich miejsce niemal przy samej wodzie. Trudno było wyobrazić sobie lepszy początek! Przez kolejne dwa dni rodzina korzystała z pięknej okolicy i spędzała jak najwięcej czasu razem na świeżym powietrzu. Były wycieczki rowerowe wokół przepięknego Jeziora Karsińskiego, zwiedzanie Borów Tucholskich, kąpiele w jeziorze i wyprawa kajakami.
Po dwóch nocach przyszedł czas na zwinięcie obozowiska i dalszą drogę. Kamper ruszył w kierunku Wdzydz, gdzie rodzina spędziła kolejne dwa dni. Tutaj na Ignacego i jego siostry czekały zupełnie nowe atrakcje - między innymi spotkanie z osiołkiem i kozą, które dzieci mogły nakarmić! Było również wejście na wieżę widokową, skąd można było podziwiać okolicę z góry, a w szczególności wspaniały krzyż jezior wdzydzkich.
Rodzina trafiła też na wyjątkowy moment - 120-lecie skansenu we Wdzydzach, dzięki czemu zwykłe zwiedzanie zamieniło się w jeszcze ciekawsze wydarzenie. Oczywiście znalazł się również czas na prawdziwie wakacyjny odpoczynek i plażowanie.
Ostatnim punktem podróży była Łeba, gdzie Ignacy z rodziną spędzili trzy noce. Tym razem pogoda postanowiła trochę zmienić ich plany, ale szybko okazało się, że w kamperze nawet deszcz może być częścią przygody. Zamiast śniadania na zewnątrz było więc przytulne śniadanie w kamperze, a gdy pogoda nie zachęcała do wychodzenia - planszówki, gry karciane i wspólne oglądanie bajki.
Kiedy tylko można było ruszyć na zewnątrz, podróżnicza załoga wykorzystywała każdą chwilę - spacerowali po Łebie, spędzali czas na plaży, podziwiali festiwal latawców i oczywiście zbudowali własny zamek z piasku.
Przez cały tydzień kamper był czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Stał się ich małym domem na kółkach - miejscem wspólnych śniadań, odpoczynku po całym dniu, planowania kolejnych wypraw i spędzania czasu razem. Każdego dnia za jego oknami pojawiał się trochę inny widok, a przed rodziną czekała kolejna przygoda.
Po siedmiu dniach, kilku campingach i wielu wspólnie przeżytych chwilach przyszedł czas na powrót do Warszawy i oddanie kampera. I chociaż podróż dobiegła końca, zostało po niej mnóstwo wspomnień - dokładnie takich, jakie powinno zostawiać spełnione marzenie.
Jesteśmy ogromnie dumni i szczęśliwi, że mogliśmy pomóc Ignacemu przeżyć tę wyjątkową, rodzinną podróż śladami „Pucia na wakacjach”. Ignacy, dziękujemy, że mogliśmy być częścią Twojej przygody!