Pierwsze spotkanie

W sobotę o godzinie 15.30 zawitałyśmy (ja - Ania, Dominika i Monika) do chorego na ziarnicę złośliwą Patryka (lat 15). Miałyśmy małe kłopoty ze znalezieniem ulicy, na jakiej mieszka chłopiec, na szczęście po niedługim czasie udało się nam trafić na miejsce:)
Poznałyśmy rodzinę Patryka: mamę, tatę, dwie starsze od niego siostry oraz ich nowego (od niedawna) członka rodziny: "małego" pieska. Zostałyśmy bardzo miło ugoszczone -poczęstowano nas herbatą oraz ciastem.
Po krótkim nakreśleniu przez Monikę, czym zajmuje się nasza fundacja, oraz przedstawieniu przez Dominikę kategorii marzeń, Monika przeszła z mamą Patryka do innego pomieszczenia, aby załatwić formalności, natomiast ja z Dominiką zaczęłyśmy pomagać Patrykowi w wyborze marzenia. Najłatwiejszą dla Marzyciela okazała się kategoria: "Chciałbym dostać...?"; reszta była dla Niego niemałym problemem:) Po dość krótkim namyśle Patryk narysował laptopa. Kolejne rysunki zajęły mu już więcej czasu, w końcu w nawiązaniu do kategorii: "Gdzie chciałbym wyjechać...?", chłopiec wybrał wyjazd na mecz Chelsea Londyn.
Teraz przyszła pora na zdecydowanie, które marzenie jest tym głównym; wypadło na laptopa.
Następnie zrobiłyśmy zdjęcia całej rodzinie. Patryk chyba do końca naszego pobytu nie wierzył, że dzieje się to naprawdę, że są ludzie, którzy chcą spełnić jego marzenie - przez cały nasz pobyt w jego oczach było widać niedowierzanie.
Życzymy Patrykowi jak najlepszego samopoczucia!












powrót do poprzedniej strony