Klaudia lat: 3
Telewizor
Pierwsze spotkanie: 31.07.2009
Spełnienie marzenia: 22.11.2009
Spełnienie marzenia
W niedzielne popołudnie 22 listopada razem z Magdą, Martą i Weroniką udaliśmy się na spełnienie marzenia naszej marzycielki Klaudii. Dziewczynka chciała dostać swój wymarzony telewizor. O godzinie 12.00 umówieni byliśmy ze sponsorem, aby wspólnie przywitać się z dziewczynką. Klaudia byłą szczęśliwa, gdyż wiedziała, że zaraz otrzyma swój telewizor. Przy rozpakowywaniu sprzętu dzielnie towarzyszyła i pomagała nasza Marzycielka wraz ze swoją siostrą. Po instalacji sprzętu, telewizor został włączony :) Dziewczynka była tak niesamowicie szczęśliwa, że skakała i krzyczała. Po podłączeniu i ustawieniu kanałów zostaliśmy zaproszeni na mały poczęstunek. Czas szybko mija w dobrej atmosferze, więc musieliśmy wracać do domu. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy Cię poznać Klaudio i spełnić Twoje marzenie.
Fundacja Mam Marzenie o/Szczecin serdecznie dziękuje Toledoclub.pl i przyjaciołom za pomoc w spełnieniu marzenia Klaudii!
Pierwsze spotkanie
Późnym piątkowym popołudniem wraz z Wojtkiem wybraliśmy się do marzycielki Klaudii.
Drzwi otworzyła nam mama oraz siostra marzycielki - Jagusia. Zarówno marzycielka, jak i jej siostra były bardzo szczęśliwe, że nas zobaczyły. A jak tylko rozpakowały lodołamacze to już byliśmy pewni, że na bank nie będą to dziewczyny które się zawstydzają. Klaudia natychmiast zaczęła nam opowiadać jak to świetnie spędziła wakacje na Śląsku z rodzicami i siostrą. Jeździły na koniach, cały czas się bawiły i odwiedziły smoka w Krakowie. Klaudia jest bardzo otwartą, uśmiechniętą dziewczynką. Kiedy zapytaliśmy się jej jakie jest jej marzenie odpowiedziała nam, że chciałaby oglądać bajki kiedy jest dializowana i nie może wyjść z łóżka. Ale w jej pokoju niestety nie ma telewizora. Siostra Jagusia stara się po kryjomu oglądać bajki w drugim pokoju, ale Klaudia i tak wie, co w tym czasie robi siostra. Czyż nie są słodkie?
Ale tak najbardziej to Klaudia chciałaby móc wskoczyć do basenu i chlapać się wodą z siostrą, a oprócz tego zjeść gigantyczną pizzę i frytki. Niestety teraz dziewczynka nie może jeść takich rzeczy, gdyż jest na specjalnej diecie.
Po wysłuchaniu wszystkiego ja i Wojtek, który był gilgotany przez dziewczyny musieliśmy już zbierać się do wyjścia. Pożegnały nas równie ciepło jak przywitały.
Już nie mogę się doczekać minki Klaudii gdy zobaczy swój wymarzony telewizor!!!




























