W pi膮tkowe zimne popo艂udnie wraz z Bartkiem wybrali艣my si臋, aby spe艂ni膰 najwi臋ksze marzenie Witka- komputer. Zapakowani po dach, po drodze pakowali艣my, prezenty aby jak najszybciej zobaczy膰 u艣miech na twarzy Marzyciela. Po wielu próbach i b艂膮dzeniach w ko艅cu dotarli艣my pod wskazany adres. Ju偶 w progu przywita艂 nas Witek i od razu ochoczo zacz膮艂 nam pomaga膰 wnosi膰 pud艂a, zaanga偶owani zostali równie偶 mama i tata. Na dzie艅 dobry, Witek nam zaznaczy艂, 偶e najlepiej b臋dzie jak zostawimy w salonie te pud艂a, bo do jego pokoju, nie bardzo da si臋 wej艣膰, po prostu mama za pó藕no poinformowa艂a Witka o naszej wizycie. Ale nie poddali艣my si臋, uparcie twierdzili艣my, 偶e musimy odpali膰 kompa i w ko艅cu uda艂o si臋.

Wcale nie by艂o tak 藕le, Bartek zaj膮艂 si臋 pod艂膮czaniem sprz臋tu, a Witek wynoszeniem starych zabytków. Mi zosta艂o jedynie konsumowaniem pysznego ciacha upieczonego przez mam臋, w艂a艣nie na t膮 okazj臋. Oczywi艣cie dzielnie wspiera艂am duchowo ch艂opców, i co chwil臋 pstryka艂am zdj臋cia. Witek by艂 tak szcz臋艣liwy, 偶e by艂o oboj臋tne mu co i jak fotografuje :). Na koniec z tego szcz臋艣cia, przytuli艂 mocno mam臋, a ja pstrykn臋艂am fotk臋 !