Kasia, z racji nazwiska jak to stwierdził tata marzycielki, czekała na spełnienie marzenia KRÓTKO…. Przyjechaliśmy w sobotnie południe do domu rodzinnego Kasi. Czekała na nas cała rodzina i pies. Klimat jeszcze świąteczny, choć choinka już nie pachniała lasem. Na stole czekał na nas pyszny obiadek i bardzo wciągająca rozmowa. W ramach” deseru” podaliśmy Kasi wspaniały owocowy tort od OWACJI SLOW oraz aparat fotograficzny Canon o którym marzyła Kasia. Żartowaliśmy, że spełniamy dwa marzenia, ponieważ na torcie znalazły się atrybuty sztuki fryzjerskiej takie jak suszarka, nożyczki i grzebień. Fryzjerstwo to jedna z pasji Kasi, zanim podjęła decyzję o swoim głównym marzeniu; zastanawiała się też nad profesjonalnym sprzętem fryzjerskim, ale wtedy jednak wygrała pasja do fotografii. Tak więc zabraliśmy się do rozpakowywania pudła. Szybko udało nam się złożyć sprzęt i przeprowadzić krótki kurs instruktażowy. Kasia to pojętna dziewczyna, więc na pewno szybko zaskoczy. Obiecała zresztą, że zgłębi się w lekturze instrukcji obsługi oraz że, podzieli się z nami swoimi pierwszymi zdjęciami. Aura sprzyja bo krajobraz za oknem zmienia się praktycznie codziennie. Od mrozu po odwilż, od śniegu po słońce – każdy znajdzie coś dla siebie. Kasię czeka jeszcze dużo pracy, ale i dużo frajdy. Życzymy Ci kochana z całego serca, by najpiękniejsze chwile i obrazy udało ci się zatrzymać w obiektywie, ale również byś nie zapomniała, że „czucie i wiara” silniej mówią niż „mędrca szkiełko i oko,” bo jak mawiał Mickiewicz „gdy prawd nie znasz żywych, nie obaczysz cudu! Miej serce i patrz w serce”. Słuchajmy przede wszystkim tego co dyktuje nam serce! Dziękujemy za tak miłe przyjęcie, podziękowania, dobre słowa i miły czas.