Spełnienie marzenia Julki miało tak niesamowitą oprawę, że potrzebowałam kilku dni, żeby ochłonąć i móc napisać z niego relację...

Zacznę od końca, czyli od podziękowań :

-dziękuję przede wszystkim sponsorowi - Panu Grzegorzowi Urbaniakowi z firmy Mediart oraz członkom Stowarzyszenia Przedsiębiorców Kujaw i Pomorza w Bydgoszczy, bez których nie byłoby spełnienia tego pięknego marzenia, łez radości Julki, ogromnego wzruszenia. Dzięki Ich wspaniałomyślności, dobroci i szczodrości  Jula otrzymała wymarzony biały laptop, słuchawki, myszkę i grę Simsy:) Wspaniały prezent umili nastolatce dni spędzone w szpitalu, pozwoli zapomnieć na chwilę o bólu, trudnych chwilach, a przede wszystkim na oglądanie ulubionych zawodów żużlowych, które są wielką pasją Marzycielki:)

-wielkie słowa uznania dla mamy Julki za to, że udało Jej się utrzymać w tajemnicy dzień spełnienia marzenia. To z p. Dorotą  w pełnej konspiracji dopinałyśmy szczegóły, przesyłałyśmy tajne smsy, rozmawiałyśmy szyfrem i szeptem, żeby tylko Marzycielka, bystra i inteligentna dziewczyna, niczego nie podejrzewała.

- ogromne podziękowania dla Pani Grażyny Rybackiej ze studia Beauty Room za wykonanie pięknego makijażu w dzień spełnienia marzenia, który poprawił Julce nastrój i wprawił w szampański humor.

- dziękuję Adamowi  za to, że nie dał się długo prosić i nagrał odgłos ryku motocykli przed finałem motocyklowego Grand Prix i z którym to rykiem rozpoczęliśmy spełnianie marzenia  kompletnie zaskoczonej Julki!

- Panu Tomaszowi Gollobowi, przed którym chylę czoło, za znalezienie chwili czasu  na rozmowę i osobistą dedykację ze słowami wsparcia i otuchy. Zdjęcie z podpisem „ zwyciężymy razem” stoi w ramce przy łóżku Julii…

- Pani Bogusi Wresiło z Radia PiK, jak zawsze niezawodnej, gotowej nam naprawdę zawsze pomóc, mającej stale otwarte serce dla dzieci z naszej fundacji!

- Pani Aleksandrze Lewińskiej - za niesamowitą i ekspresową pomoc, cuuuudny artykuł i zdjęcia!

- Panu Grzegorzowi Bajek z TVP za… tego się nie da opisać, za wszystko:) Za ponadstandardową pomoc, wykraczającą poza zwykłe-niezwykłe  nakręcenie materiału o naszej Fundacji. Dzięki Niemu i Jego wyjątkowej pozazawodowej postawie Julka dostała coś, o czym nawet nie śmiała marzyć!

- wspaniałym wolontariuszom : Magdzie, Violi, Przemkowi za to, że byli i pomagali.

Dodam, że wszystko działo się w Dniu Pluszowego Misia:) Było radośnie, kolorowo, były maskotki do przytulania dla każdego dziecka, a po oddziale szalał Mateusz przebrany w strój ogromnego pluszowego misia:)

Wieczorem otrzymałam sms od mamy Julki, że dziewczynka, która jeszcze dzień wcześniej przeżywała trudne chwile, jest radosna, uśmiechnięta i baaaaardzo szczęśliwa :)