Nasze spotkanie z Kamilem zaczęłyśmy od gry polegającej na szukaniu zwierząt na kartach 3D w specjalnie przeznaczonych do tego okularach. Wygrywała osoba, która po dojściu do mety ma najwięcej kart. W grę grałyśmy z Kamilem oraz jego bratem Krystianem, którego prawie wszystkie karty miały rysunek lwa. Śmialiśmy się, że może założyć zoo. Bawiliśmy się świetnie, było dużo śmiechu a Krystian stwierdził też, że wszystkie zwierzątka bardzo go lubią. Rywalizacja była zacięta, a czym bliżej mety byliśmy tym więcej emocji nam towarzyszyło. Ostatecznie Kamil wszystkich nas ograł zdobywając ponad dziesięć kart!

 

Podczas gry zrobiliśmy małą przerwę by obejrzeć nowy kalendarz Kamila na 2018 rok. Kalendarz był stworzony specjalnie dla kibiców reprezentacji Polski w piłkę nożną. Nie tylko były w nim zdjęcia piłkarzy, ale także zaznaczone urodziny każdego z zawodników! Na końcu kalendarza były jeszcze naklejki i inne gadżety, które Kamil może sobie zawiesić w pokoju.

 

Po grze zapytałyśmy Kamila, jakie jest jego marzenie. Okazało się, że chłopiec chce zobaczyć reprezentację Polski podczas treningu. Gdyby to było możliwe chciałby wówczas stanąć na bramce i Robert Lewandowski spróbowałby strzelić mu gola (oczywiście by mu się nie udało, bo Kamil jest świetnym bramkarzem). Kamil nawet narysował ten moment aby udowodnić jak ważne jest dla niego to marzenie. Bardzo fajnie byłoby również dostać autografy piłkarzy. Najważniejsze jednak jest żeby zobaczyć tych wszystkich zawodników na żywo i móc popatrzeć jak przygotowują się do meczy. Mówiąc to oczy Kamila błyszczały jak kryształki. Nasz marzyciel jest chyba największym kibicem w kraju, zna wszystkich zawodników i ogląda wszystkie mecze, dlatego jego marzenie wcale nas nie zaskoczyło.

 

Kamil powiedział nam również, że myślał jeszcze o wybraniu innego marzenia - domku na drzewie. Zadałyśmy dziwne pytanie czy ma już drzewo i dowiedziałyśmy się, że nie, ale rodzice chłopca postanowili już drzewo zasadzić także mamy nadzieję, że i to marzenie niedługo się spełni. Mimo wszystko, Kamil  przyznał, że nawet gdyby drzewo było to zobaczenie piłkarzy i tak jest dla niego ważniejsze. Nie możemy się doczekać realizacji tego marzenia i sprawienia Kamilowi wielkiej radości z zobaczenia piłkarzy na murawie!