To nie był dla Kamila zwykły dzień. Był to ostatni dzień przed planowanym ważnym zdrowotnym wyjazdem spod Leszna aż do Olsztyna. Ale Kamil spokojnie i cierpliwie czekał. Gości się nie spodziewał, bo czas był zdominowany innymi, ważnymi dla zdrowia tematami.

Było już ciemno, wyjechaliśmy z Poznania po pracy, zatem jak przyjechaliśmy Kamil zupełnie niczego się nie spodziewał.

W kuchni było ciepło, tradycyjny stary piec buchał, tam się zatrzymaliśmy. Kamil dobrze pamiętał, z czym należy kojarzyć zielone koszulki, zatem nie za długo zwlekaliśmy z małym przywiezionym pudełkiem. Małym, bo w takim pudełku w żaden sposób nie mógłby zmieścić się rower, tym bardziej duży, profesjonalny, na którym Kamil marzyłby zdobywać trofea w zawodach. Entuzjazm ukazał się na twarzy marzyciela, jak wyłoniła się z kartonika pompka najnowocześniejszego designu i zestaw kluczy, jakie potrzebne są, by przy rowerze dokonać regulacji. W drobnych naprawach i korektach Kamil ma wprawę, chce w życiu zostać mechanikiem samochodowym, przygotowuje się do zawodu w zawodowej szkole. Uregulowanie np. wysokości siodełka to fraszka. Na stole leżały czekolady, ciastka , dymiła aromatyczna herbatka, rozmowa nieźle się kleiła. Kamil niczego nie podejrzewał. Nie wiedział, że za drzwiami, w sieni, czai się piękny, nowy, profesjonalny rower z kołem o średnicy 26, zgodnie z życzeniem. Ależ zaskoczenie. Kiedy Piotr wprowadził rower, mały Bartek, brat Kamila, który po ostatniej komunii miał spośród domowników najlepszy rower, aż jęknął. Nie krył, że teraz to Kamil go przebił. To on będzie wiódł prym. W rodzinie Kamila wszyscy jeżdżą na rowerach, ponieważ mieszkają w oddaleniu od komunikacji i sklepów. Radość Kamila była łatwo dostrzegalna. Zaczął wymieniać różne konkursy i zawody w okolicach, w których można startować. Od razu przystąpił do złożenia roweru, zabrał się fachowo bez ociągania. Nie pozwolił go wyprowadzić, choć w kuchni było mało miejsca. Cieszył się ogromnie.

Dziś na kilka godzin przed zdrowotnym wyjazdem spadł na niego taki bodziec, że Kamil już tylko czeka na wiosnę i marzy by wsiąść na swój super rower, w którym pokonywać będzie przeszkody. Bardzo tego pragnie.

Dziękujemy Kamilu za Twoje piękne, niecodzienne marzenie. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc Ci je spełnić. Wiemy, że był to niezwykle cenny wybór i, że pozwoli ci on rozwinąć skrzydła. Nigdy nie przestawaj marzyć.