W lutowy weekend zaopatrzone w prezenty i – co najwa偶niejsze – w ró偶owy telefon (marzenie Kasi) ruszy艂y艣my w drog臋 ku spotkaniu z nasz膮 Marzycielk膮! Ostatnie weekendy, mimo zimy, s膮 wyj膮tkowo s艂oneczne, tak偶e d艂uga droga samochodem nie by艂a dla nas uci膮偶liwa. Tym bardziej, 偶e jecha艂y艣my w ko艅cu spe艂ni膰 najwi臋ksze marzenie Kasi! By艂y艣my radosne i podekscytowane tym spotkaniem.

Gdy dojecha艂y艣my na miejsce, czeka艂a na nas ju偶 ca艂a rodzina – rodzice Kasi, jej siostra no i oczywi艣cie nasza Marzycielka. Nie wiem, czy to przez nasz przyjazd, czy przez ferie, ale nastolatka promienia艂a. A mo偶e przez te oba fakty?

Umawiaj膮c si臋 na to spotkanie, prosi艂am mam臋 Kasi, aby pozosta艂o tajemnic膮, 偶e przyje偶d偶amy w celu spe艂nienia marzenia dziewczyny. Mia艂y艣my wpa艣膰 tylko na herbat臋. Jednak偶e, wydaj臋 mi si臋, 偶e Kasia podejrzewa艂a, jaki jest prawdziwy powód naszego przyjazdu.

Gdy tylko dotar艂y艣my na miejsce, zosta艂y艣my pocz臋stowane domowym obiadem i ulubionym ciastem Kasi. Po godzinie rozmów o wszystkim wr臋czy艂y艣my jej torebk臋 z kosmetykami i telefonem. Marzycielka najpierw wyj臋艂a i ogl膮da艂a ka偶dy z kosmetyków z wielkiej torebki. Trwa艂o to chwil臋. Pó藕niej otworzy艂a torebk臋 z telefonem i wtedy na jej twarzy pojawi艂o si臋 wielkie szcz臋艣cie. Kasia jest bardzo spokojn膮 osob膮, wi臋c nie by艂o okrzyków rado艣ci czy wielkich 艂ez szcz臋艣cia. Za to gdy podesz艂a do nas, bardzo mocno nas przytuli艂a. A ten u艣cisk mówi艂 1000 razy wi臋cej ni偶 艂zy, krzyk czy okazywane w inny sposób emocje.

Kasiu, cieszymy si臋, 偶e mogli艣my spe艂ni膰 twoje marzenie. Oby telefon cieszy艂 ci臋 ka偶dego dnia.