Relacja marzyciela Szymona.

 

“Od wielu lat chcia艂em zwiedzi膰 Neapol i Pompeje oraz wej艣膰 na Wezuwiusz. Marzenie to uda艂o si臋 zrealizowa膰 z Fundacj膮 Mam Marzenie w maju tego roku.

Wyprawa w nieznane z moimi rodzicami rozpocz臋艂a si臋 od mojego pierwszego w 偶yciu lotu samolotem z Wroc艂awia do Neapolu. Ba艂em si臋 lotu troch臋. Po wyl膮dowaniu stwierdzi艂em, 偶e wilk okaza艂 si臋 nie taki straszny jak go maluj膮. Przesta艂em ba膰 si臋 latania.

W terminalu przylotowym czekali ju偶 u艣miechni臋ci pracownicy W艂oskiego Czerwonego Krzy偶a. Sprawnie „za艂adowali” nas do specjalnej karetki i zawie藕li do hotelu. Po rozpakowaniu, poszli艣my na smaczn膮 pizz臋 do pobliskiej restauracji. Mniam, mniam, palce liza膰鈽 W czasie jedzenia odwiedzi艂 nas na motorze p. Dario, konsul RP w Neapolu. Na zako艅czenie dnia poszli艣my na spacer do portu. Przy terminalach sta艂y wielkie ekskluzywne, statki pasa偶erskie.

Drugiego dnia wyruszyli艣my z inn膮 polsk膮 przewodniczk膮 p. Agat膮 w drog臋 na Wezuwiusz. Karetka z naszymi dzielnymi sanitariuszami dowioz艂a nas do po艂owy wulkanu.  Dzi臋ki pomocy p. Agaty przesiedli艣my si臋 do terenowego samochodu. Nim pokonali艣my drug膮 cz臋艣膰 drogi. Krater Wezuwiusza okaza艂 si臋 wielki i zrobi艂 na mnie du偶e wra偶enie. Z góry mieli艣my pi臋kny widok na Neapol i morze. Pó藕niej pojechali艣my do Pompei. Miasto zburzone podczas erupcji wulkanu okaza艂o si臋 wi臋ksze ni偶 my艣la艂em. Pani Agata opowiada艂a bardzo barwnie i ciekawie o historii miasta i jego mieszka艅ców.  Ostatnim punktem programu tego dnia by艂a przeja偶d偶ka ameryka艅skim Hamerem i wykwintna kolacja z o艣miornicami u p. Paw艂a, Polaka mieszkaj膮cego w Marigliano. To by艂 d艂ugi, wyczerpuj膮cy dzie艅,…..ale ile wra偶e艅 i rado艣ci.

Trzeciego dnia zwiedzali艣my zabytki Neapolu z p. Dagmar膮, inn膮 polsk膮 przewodniczk膮. Najpierw by艂 Zamek Jajeczny, z którego by艂o wida膰 centrum Neapolu i port. By艂a pi臋kna pogoda. Widok by艂 zapieraj膮cy dech w piersiach. Pó藕niej zwiedzali艣my Muzeum Archeologiczne. By艂y tam staro偶ytne rze藕by i nowo偶ytne pos膮gi. Pani Dagmara pokaza艂a ciekawy, zmumifikowany, wielowiekowy krokodyl, jedyny taki na 艣wiecie. Kolejnym punktem programu by艂 ko艣ció艂, w którym jest pochowany ksi膮dz Dolindo Ruotolo, jeden z najwi臋kszych w艂oskich mistyków. Pó藕niej przemie艣cili艣my si臋 na Plac Plebiscytu, na którym znajduje si臋 ko艣ció艂 na wzór rzymskiego Panteonu. Zobaczyli艣my te偶 Pa艂ac Królewski. Po zwiedzaniu zostali艣my zaproszeni przez p. konsula Dario i p. Ew臋 z Konsulatu RP w Neapolu na w艂oskie, smakowite lody. Dzie艅 zako艅czyli艣my wizyt膮 na dworcu kolejowym w Neapolu. Moj膮 pasj膮 s膮 koleje.

Czwarty dzie艅 mojego pobytu we W艂oszech to dzie艅 podró偶y po morzu i zwiedzania okolicznych miejscowo艣ci. Na wysp臋 Capri dop艂yn臋li艣my szybkim wodolotem w ci膮gu godziny. Sprawnie przesiedli艣my si臋 na inn膮 艂ód藕 i zacz臋li艣my rejs wokó艂 wyspy.  Dzi臋ki pomocy p. Ma艂gosi mog艂em ogl膮da膰 艂adne klify i groty w morskich ska艂ach. Pó藕niej linow膮 kolejk膮, podobn膮 do tej na Guba艂ówce, wjechali艣my do Anacapri. Tam urzek艂 mnie widok na Capri oraz odleg艂e ska艂y i morze. Po obiedzie pop艂yn臋li艣my wodolotem do Sorrento, gdzie czeka艂a na nas z prezentami p. Ma艂gosia.  Wspólnie zwiedzili艣my cudowne miasto. By艂y przepyszne lody i zrywanie pomara艅czy z drzewa. Wieczorem, wzd艂u偶 wybrze偶a wracali艣my z naszymi sanitariuszami do Neapolu.

Pi膮ty dzie艅 pobytu by艂 tym niestety ostatnim w czasie naszej wyprawy do Neapolu. Rano ponownie pojechali艣my na Msz臋 艣w. do ko艣cio艂a, gdzie jest pochowany ksi膮dz Dolindo.  Pó藕niej by艂o zwiedzanie katedry pw. 艢w. Januarego. Ciekawostk膮 jest krew tego 艣wi臋tego, przechowywana od wielu wieków. Ka偶dego roku zmienia ona swój stan ze sta艂ego w p艂ynny i na odwrót. Przed wyjazdem na lotnisko zajrzeli艣my jeszcze do zamku Nuowo. Lot powrotny by艂 spokojny.

 

TO BY艁 WYJAZD MOJEGO 呕YCIA.

 

Bardzo dzi臋kuj臋 wszystkim osobom o gor膮cych sercach, które wspar艂y i urozmaici艂y realizacj臋 mojego marzenia. W szczególno艣ci dzi臋kuj臋 Paniom przewodniczkom: Agacie i Dagmarze, Pani Ewie i Panu Konsulowi Dario z Honorowego Konsulatu RP w Neapolu, Pani Ma艂gosi i Panu Paw艂owi oraz wszystkim sanitariuszom z W艂oskiego Czerwonego Krzy偶a."

 

My równie偶 do艂膮czamy si臋 do podzi臋kowa艅, dziekujemy:)