Jakby kto艣 kiedy艣 si臋 zastanawia艂, jak sp臋dzi膰 pi膮tkowe popo艂udnie oraz nabra膰 mnóstwa pozytywnej energii przed weekendem ju偶 mu odpowiadam - trzeba uda膰 si臋 na realizacj臋 marzenia. Tak te偶 uczynili艣my z Ani膮 i uroczy艣cie potwierdzamy, 偶e jest ten plan sprawdza si臋 w 100%.

            Zacznijmy od pocz膮tku. W pi臋kne, s艂oneczne, pi膮tkowe popo艂udnie postanowili艣my si臋 wybra膰 na realizacj臋 Marzenia Kacpra, który marzy艂 o laptopie. W przygotowania w艂膮czy艂a si臋 rodzina naszego Marzyciela jednocze艣nie nie mówi膮c mu ani s艂owa

o nadchodz膮cym wydarzeniu. Po przybyciu na miejsce w realizacj臋 w艂膮czyli艣my piel臋gniarki oraz jednego z lekarzy - ekipa by艂a spora i mieli艣my nadziej臋, 偶e uda nam si臋 utrzyma膰 wszystko w tajemnicy do samego ko艅ca.

            Plan, który wymy艣leli艣my z Ani膮 polega艂 na tym, aby niepostrze偶enie przetransportowa膰 laptopa do pokoju lekarskiego, (w czym pomóg艂 nam lekarz) a my jakby nigdy nic mieli艣my przyj艣膰 na sal臋, w której przebywa艂 Kacper. Tak, po prostu w celu odwiedzin. Kolejnym etapem by艂o sp臋dzenie czasu z Marzycielem, wspólna zabawa, rozmowa. Po tej jak偶e przyjemnej cz臋艣ci plan przewidywa艂 zabranie Kacpra na spacer po szpitalnym holu. Spacer, który b臋dzie si臋 ko艅czy艂 we wspomnianym pokoju lekarskim przemianowanym na to popo艂udnie pokojem „magii". Plan na tym si臋 ko艅czy艂, bo trudno by艂o przewidywa膰, co si臋 pó藕niej wydarzy. Jedno tylko by艂o pewne - rado艣ci i u艣miechu na pewno b臋dzie mnóstwo.

            Wszystko sz艂o jak po ma艣le.

 

Punkt 1 - transport laptopa. Przebieg艂 bez problemu, a nasz „kurier" - lekarz niós艂 go z dum膮

i szerokim u艣miechem na ustach.

 

Punkt 2 - wspólne sp臋dzenie czasu. Rozmowa bardzo intensywna, zabawna, Kacper okaza艂 si臋 bardzo kontaktowym, u艣miechni臋tym ch艂opcem, który swoj膮 osob膮 wype艂nia艂 ca艂膮 sal臋.

 

Punkt 3 - spacer. Tutaj pojawi艂 si臋 ma艂y problem, poniewa偶 pocz膮tkowo Kacper nie chcia艂 s艂ysze膰 o przechadzce, gdy偶 mia艂 nam jeszcze do przekazania ca艂e mnóstwo ciekawych informacji. Jednak po chwili zgodzi艂 si臋 wybra膰 w podró偶.

 

Punkt 4 - pokój „magii". Zgodnie z planem spacer sko艅czy艂 si臋 przed pokojem lekarskim. Kacper jednak nie bardzo mia艂 odwag臋 przekroczy膰 jego próg. Okaza艂o si臋, 偶e wzi膮艂 sobie bardzo do serce informacj臋, która by艂a umieszczona na drzwiach „Wej艣cie tylko dla personelu". Pomog艂y nam panie piel臋gniarki, które z u艣miechem zaprosi艂y go do 艣rodka. Ch艂opiec nie艣mia艂o wszed艂 i na stole zobaczy艂 pi臋knie zapakowany, wcale nie ma艂y pakunek. Pocz膮tkowo nie podejrzewa艂, 偶e paczka ta jest dla niego, wi臋c troszk臋 speszony usiad艂 obok niej i zacz膮艂 rozmawia膰. Po chwili zdradzili艣my mu prawdziwy cel naszej wizyty - REALIZACJ臉 MARZENIA. U艣miech niedowierzania, chwilowa cisza, (co w wykonaniu Kacpra my艣la艂em, 偶e jest niemo偶liwe) to by艂o co艣 niesamowitego.

 

            Na tym plan si臋 zako艅czy艂 i rozpocz臋艂a si臋 walka z rozpakowaniem prezentu, z szybk膮

i niecierpliw膮 walk膮 z kolejnymi warstwami folii i papieru. W ko艅cu si臋 uda艂o - oczom ukaza艂 si臋 wymarzony laptop. Oj, co to by艂a za rado艣膰. Podzi臋kowali艣my paniom piel臋gniarkom

i lekarzom za go艣cin臋 w ich pokoju i udali艣my si臋 na sal臋, w której przebywa艂 Kacper. Od razu po przybyciu usiad艂 na 艂ó偶ko, dzielnie pod艂膮czy艂 internet i zacz膮艂 nam pokazywa膰 swoje ulubione gry online. Kacper znalaz艂 si臋 w swoim wymarzonym 艣wiecie, w którym znalaz艂 si臋 dzi臋ki pomocy ludzi dobrej woli, którzy pomogli nam zrealizowa膰 to pi臋kne marzenie.

 

DZI臉KUJEMY!

 

            Kacprze, jeszcze jedna sprawa. Pami臋taj, NIGDY NIE PRZESTAWAJ MARZY膯!