Moim marzeniem jest:

laptop z internetem

Marysia, 18 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie

2011-05-26

Pierwsze spotkanie odbyło się w czwartkowe popołudnie w Centrum Zdrowia Dziecka. Marysia jest uzdolnioną plastycznie, pogodną dziewczyną. W szpitalu była z nami jeszcze jej mama. Dziewczynka opowiadała nam o swoich zainteresowaniach i planach na przyszłość. Jej pasją jest malowanie. Dlatego też przyniosłyśmy jej do szpitala album, który sama mogłaby ozdobić. Do tego zestaw koralików, motylków, kwiatów i innych drobiazgów, które pomogą jej stworzyć album. Dowiedziałyśmy się o tym, że bierze udział w różnych konkursach plastycznych, a także maluje portrety dla znajomych. Myśli o studiowaniu architektury lub germanistyki. Początek spotkania przerwała nam pani pielęgniarka wołając Marysie na zamianę opatrunku. Po krótkim oczekiwaniu, mogłyśmy wreszcie zacząć rozmawiać. Kiedy przeszłyśmy do tematu marzeń Marysia powiedziała, że początkowo zastanawiała się nad aparatem, by móc pomagać bratu pracującemu w tej branży. Jednak ostatecznie zdecydowała się na laptopa z Internetem w związku ze zbliżającymi się studiami. Koniec spotkania był niezwykle przyjemny. Marysia pełna humoru i uśmiechu rozmawiała z nami na temat swoich rodzinnych okolic.

spełnienie marzenia

2011-06-12

 

       Do domu Marzycielki wyruszyliśmy w niedziele rano. Byliśmy zaopatrzeni w tort, szampana (bezalkoholowego) oraz wymarzony laptop. Ponieważ były Zielone Świątki zabraliśmy ze sobą królika. Pomysł padł z ust Moniki, której królik lub zając, jak kto woli kojarzy się zazwyczaj ze świętami bez znaczenia - jakimi. Na miejsce zajechaliśmy dosyć szybko i w wesołych nastrojach. Rafał i Marta poszli przywitać się z marzycielką, a królik czekał w ukryciu z ogromnym pakunkiem. Wolontariusze wręczyli Marysi modem do Internetu oświadczając, że właśnie spełnili jej marzenie. Marzycielka była zaskoczona, ale grzecznie podziękowała. Wnet z ulicy rozległ się krzyk sąsiadki, która wymachując rękoma krzyczała -królik, królik tyko patrzcie, jaki wielki -.I tak sąsiadka zepsuła nam plan. Marysia zanosząc się od śmiechu odebrała prezent od białego królika, a po rozpakowaniu okazało się, że był to jej wymarzony laptop Cały sprzęt od razu sprawdziła przy małej pomocy Rafała. Gdy tylko Internet został uruchomiony pokazała nam swoje zdjęcia. Pomysł na sesję był bardzo ciekawy i zachwycił nas tak jak i rysunki wykonane przez Marysię. Szczególną uwagę zwróciliśmy na rysunek przedstawiający kota Marzycielki. Kiedy udało nam się na chwilę oderwać Marzycielkę od laptopa, poszliśmy zjeść tort, którego sama pokroiła oraz wypić symbolicznie lampkę ''szampana'. Gdy stwierdziliśmy, że marzenie zostało spełnione, mogliśmy z uśmiechem na twarzy pożegnać szczęśliwą Marysię i zostawić samą z nowym sprzętem.

 

 

 

inne

2011-06-12


Wielkie podziękowania składamy wolontariuszom oddziału

w Gorzowie Wielkopolskim,

którzy tak pięknie i cudownie spełnili te marzenie.