Moim marzeniem jest:

lot samolotem i spotkanie z delfinami

Kaja, 8 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Trójmiasto

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki

  • Ultra-Baltic Race Po Marzenia 2025

  • Osoby Prywatne

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2024-07-22

Lipiec to ulubiony okres w roku, na który czekają spragnione wakacji dzieci. Dla Kai oznacza wyłącznie szpitalne mury... Po długim pobycie w szpitalu Kajunia otrzymała krótką "przepustkę" do domu. Skorzystaliśmy z tego czasu, aby odwiedzić i poznać naszą Marzycielkę. To naprawdę sympatyczna dziewczynka i prawdziwy wulkan energii! Przywitała wolontariuszy Fundacji Mam Marzenie z radosnym, szczerym uśmiechem. Aby dodać Kai jeszcze więcej dobrego humoru, wręczyliśmy jej mały prezent z jej ulubioną postacią - Bajką. Radość była ogromna, bo udało nam się podarować coś, czego jeszcze nie miała w swojej kolekcji. Kaja usiadła z nami do stołu, po czym wpadliśmy na pomysł, aby narysowała nam swoje marzenie. Nasza rolą było odgadnięcie, o czym marzy nasza dzielna Marzycielka.
Skupiona na rysowaniu, w międzyczasie opowiadała też nieco o swoim marzeniu, abyśmy mogli szybciej odgadnąć zagadkę... Zatem możemy już wszem i wobec ogłosić, że Kaja marzy o locie samolotem, by móc spotkać i pogłaskać delfiny! Trzymamy mocno kciuki, aby niedługo mogła zobaczyć te cudowne zwierzęta na żywo!

spełnienie marzenia

2026-07-31

Pod koniec lipca spełniło się marzenie, nie jednej, a dwóch naszych cudownych podopiecznych, które wymarzyły sobie pływanie z delfinami. Zorganizowaliśmy pełną wycieczkę, która rozpoczynała się od zapoznania dwóch rodzin na lotnisku późnym wieczorem w piątek oraz lotem na Maltę. Atrakcji było co niemiara! Hotel z basenem na dachu, plaża 3 minuty na piechotkę oraz ciepłe morze, a także lody w niezliczonych ilościach i picie soku z ananasów. Wypłynęliśmy też w rejs, podczas którego oglądaliśmy piękne widoki, jedliśmy popcorn i zatrzymywaliśmy się w pięknych zatoczkach – gdzie można było skakać do wody, zjeżdżać na zjeżdżalni i snorkelować. Ale najważniejsze wydarzyło się kolejnego dnia, gdzie od rana pojechaliśmy do delfinarium, gdzie miał być punkt kulminacyjny wycieczki. Byliśmy chwilę wcześniej, dzięki czemu obejrzeliśmy, jak zwierzęta zjadają śniadanie. Gdy weszliśmy już na miejsce, dostaliśmy pianki, musieliśmy pozbyć się wszelkiej biżuterii i drobnych rzeczy, które delfiny mogłyby połknąć i dziewczynki, wraz z opiekunami, poszły do wody. W wodzie zaczęła się zabawa! Klaskanie, pływanie, chlapanie, a nawet głaskanie delfinów! Dziewczynki tańczyły, bawiły się, śmiały. Do tego mnóstwo zdjęć, które obsługa zrobiła nam na pamiątkę. Po głównej atrakcji i lunchu zwiedziliśmy też cały park, gdzie były także inne zwierzęta- terrarium z gadami, wydry, papugi, ptaszki oraz ogromne lwy morskie. Po tych wszystkich emocjach długo odpoczywaliśmy i bawiliśmy się na basenie.

To była krótka, ale intensywna i pełna przygód wycieczka! Dziękujemy Kai i Gabrysi, że mogliśmy być częścią ich wspaniałego i wyjątkowego marzenia!