Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2025-02-22
W piękną, słoneczną sobotę wyruszyliśmy razem z Wojtkiem, pełni pozytywnej energii i gotowi na spotkanie z naszym nowym marzycielem. Już w drodze do niego rozmawialiśmy o temacie, który tego dnia miał przewodzić rozmowom – podróżach. To niezwykle inspirujący i pełen możliwości temat, który pobudza wyobraźnię i marzenia. Podróż minęła szybko i sprawnie, a na miejscu czekała na nas pełna ciepła i serdeczności rodzina. Nasz marzyciel Mateusz przywitał nas w towarzystwie swoich dwóch braci – Michała oraz Bartka. Okazało się, że Michał jest jego bliźniakiem, co od razu wzbudziło naszą ciekawość. W drzwiach powitał nas również domowy pupil – piękny, szary królik o imieniu Roki. Już na samym początku atmosfera zrobiła się niezwykle rodzinna i przyjazna. Na spotkanie przygotowałam lodołamacz w postaci auta wyścigowego, które natychmiast wzbudziło zainteresowanie Mateusza. Z radością zabrał się za jego składanie, a my z Wojtkiem pomagaliśmy mu w tej misji. W międzyczasie chłopcy z entuzjazmem pokazali nam zdjęcia z przedszkola. Muszę przyznać, że Mateusz to prawdziwy urodzony model – w każdej odsłonie wyglądał świetnie i było widać, że pozowanie sprawia mu dużo radości.
Podczas rozmowy dowiedzieliśmy się, że Mateusz w czasie swoich pobytów w szpitalu ma okazję spotykać niezwykłych gości. Wśród nich było wojsko, które odwiedzało dzieci i wnosiło mnóstwo pozytywnej energii. Takie wizyty są bardzo potrzebne – dodają otuchy i sprawiają, że pobyt w szpitalu staje się choć trochę przyjemniejszy. Mateusz chętnie opowiadał o swoich zainteresowaniach. Poza podróżami pasjonuje się również malowaniem obrazów i – jak się okazało – ma w tej dziedzinie naprawdę talent. Jego bracia także są bardzo twórczy, co sprawia, że wspólnie spędzają czas na kreatywnych aktywnościach. Mateusz jest uczniem drugiej klasy szkoły podstawowej i obecnie cieszy się feriami zimowymi. To dla niego czas odpoczynku i beztroskich chwil spędzonych z rodziną.
Podczas rozmowy temat podróży stał się jeszcze bardziej fascynujący. Marzyciel z ogromnym entuzjazmem opowiadał o swoim ulubionym kanale na YouTube – „Podróże kamperem – Kiki Świat”. To właśnie stamtąd czerpie inspiracje i to sprawiło, że jego największym marzeniem jest podróż kamperem nad ciepłe morze razem z całą rodziną. Gdy wymienialiśmy się z Wojtkiem kategoriami marzeń, szybko stało się jasne, że podróż kamperem to zdecydowanie numer jeden dla Mateusza. To było niezwykle wzruszające zobaczyć, jak bardzo to pragnienie jest dla niego ważne i jak mocno wierzy, że kiedyś uda się je spełnić.
Na zakończenie spotkania mama Mateusza poczęstowała nas pysznymi domowymi wypiekami – jabłecznikiem i innymi ciastami, które były absolutnie wyśmienite. Rozmowy przy stole jeszcze bardziej zacieśniły naszą więź z rodziną Mateusza. Oczywiście, nie mogło zabraknąć pamiątkowych zdjęć, które uwieczniły te piękne chwile. Z ogromnym uśmiechem i ciepłem w sercu pożegnaliśmy się z Mateuszem i jego rodziną, a w drodze powrotnej nie mogliśmy przestać myśleć o tym, jak wspaniale byłoby zobaczyć spełnienie tego pięknego marzenia. Teraz przed nami kolejny krok – zrobić wszystko, by podróż kamperem nad ciepłe morze stała się rzeczywistością!
spełnienie marzenia
2026-06-18
W poniedziałkowe popołudnie odwiedziliśmy Mateusza i jego rodzinę, aby usłyszeć, jak spełniło się jego marzenie o wyjeździe kamperem nad morze. Od razu po wejściu można było zauważyć, że ten wyjazd zostawił w Mateuszu wiele pozytywnych emocji. Był uśmiechnięty, chętnie opowiadał o pobycie i z dużym zaangażowaniem wspominał kolejne dni spędzone nad Bałtykiem.
Mateusz wraz z rodziną wybrał się do Łeby, gdzie zatrzymali się na campingu „Camp na Wydmie”. Jak sami opowiadali, miejsce bardzo im się spodobało, a pogoda dopisała. Dzięki temu mogli w pełni korzystać z nadmorskiego wypoczynku, spacerować, spędzać czas na plaży i cieszyć się wspólnymi chwilami.
Najważniejsze było jednak to, że Mateusz mógł po prostu odpocząć. Po trudnym czasie leczenia taki wyjazd był dla niego czymś naprawdę wyjątkowym. Kilka dni bez codziennych trosk, w pięknym miejscu, wśród najbliższych, pozwoliło mu nabrać sił i cieszyć się tym, co tu i teraz.
Kiedy rozmawialiśmy z Mateuszem o wyjeździe, było widać, że wspomnienia wciąż wywołują u niego uśmiech. Opowiadał, że bardzo dobrze wypoczął i że był to niezapomniany czas spędzony z rodziną. W jego słowach było dużo radości i wdzięczności. Cieszył się nie tylko z samego pobytu nad morzem, ale przede wszystkim z tego, że mógł przeżyć te chwile razem z najbliższymi.
Mama Mateusza również podkreślała, jak wiele ten wyjazd dla nich znaczył: „Spędziliśmy wspólnie niezapomniany czas, codziennie spacerując nad morzem, odpoczywając i ciesząc się rodzinnymi chwilami. Ten wyjazd dał nam wiele radości, wytchnienia po tak trudnym czasie leczenia oraz pięknych wspomnień, które pozostaną z nami na długo.”
Te słowa najlepiej pokazują, że marzenie Mateusza nie było tylko wyjazdem nad morze. Było przede wszystkim chwilą wytchnienia po trudnym czasie i możliwością spędzenia spokojnych dni razem z rodziną.
Podczas spotkania oglądaliśmy również zdjęcia z wyjazdu. Piękna okolica, morze, plaża i wspólnie spędzony czas sprawiły, że mogliśmy choć trochę poczuć atmosferę tego wyjazdu. Słuchaliśmy opowieści Mateusza z dużym zainteresowaniem i radością, bo właśnie takie momenty są dla nas jako wolontariuszy najpiękniejsze, kiedy możemy zobaczyć, że spełnione marzenie naprawdę daje dziecku szczęście.
Dla Mateusza Łeba stała się miejscem, w którym mógł odpocząć, cieszyć się obecnością rodziny i stworzyć nowe, dobre wspomnienia. I choć wyjazd już się zakończył, mamy nadzieję, że wspomnienia wspólnych spacerów, plaży i czasu spędzonego nad morzem pozostaną z nim jeszcze przez bardzo długi czas.
Spełnienie marzenia Mateusza było możliwe dzięki ludziom, którzy postanowili zrobić coś wyjątkowego i podzielić się swoim dobrem. Z całego serca dziękujemy Hotelowi Andel’s w Łodzi oraz jego Pracownikom, którzy podczas IV Charytatywnego Bazaru Rozmaitości z ogromnym zaangażowaniem zebrali środki na realizację tego wyjątkowego wyjazdu.
Jako wolontariusze jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że mogliśmy być częścią tej historii. Dziękujemy Hotelowi Andel’s w Łodzi i wszystkim jego pracownikom za okazane serce i pomoc. Dzięki Państwa zaangażowaniu Mateusz mógł przeżyć swój wyjątkowy czas nad morzem i przekonać się, że marzenia naprawdę mogą się spełniać.