Moim marzeniem jest:

wyjazd z bratem do Harry Potter Studio London

Antonina, 10 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie

2025-03-25

Nasze spotkanie z dziewięcioletnią Tosią zaczęło się o poranku. Gdy weszliśmy do jej pokoju, przywitała nas promiennym uśmiechem, który od razu rozjaśnił cały dzień. Na widok zestawu klocków Lego, który jej przynieśliśmy, jej oczy zabłysły z radości. Nasza marzycielka od razu zabrała się do układania klocków i w mgnieniu oka stworzyła imponującą budowlę.

Podczas wspólnej zabawy Tosia opowiadała, jak bardzo tęskni za szkolnymi przygodami i codziennymi spotkaniami z przyjaciółmi. Z entuzjazmem wspominała ostatni weekend spędzony w domu razem z bratem Kubą. Całą rodziną wybrali się do ZOO i nawet do ulubionych restauracji.

Kiedy rozmowa zeszła na temat marzeń, odkryliśmy, że Tosia to prawdziwa marzycielka z głową pełną pomysłów. Pragnie odwiedzić Legoland, gdzie mogłaby podziwiać imponujące budowle z klocków LEGO i przeżyć ekscytujące przygody na licznych atrakcjach. Marzy również o wizycie w Warner Bros. Studio Tour London – The Making of Harry Potter, by na własne oczy zobaczyć magiczne miejsca z ulubionej serii, takie jak Wielka Sala czy Ulica Pokątna, oraz poznać tajniki powstawania filmów. Dodatkowo, Tosia chciałaby skompletować wszystkie zestawy LEGO z serii Harry Potter, aby móc odtwarzać ulubione sceny i tworzyć własne magiczne historie. Dziewczynka chciałaby spotkać się też z Cristiano Ronaldo, którego jest największą fanką.

Czas spędzony z Tosią był dla nas niezwykle inspirujący. Jej otwartość, ciepło i nieograniczona wyobraźnia przypomniały nam, jak ważne jest pielęgnowanie marzeń i dążenie do ich realizacji. To zaszczyt znać tak wyjątkową dziewczynę, której pasja i entuzjazm są tak niezwykłe. Już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania z Tosią. Może następnym razem uda nam się poznać jej Największe marzenie.

spotkanie - poznanie marzenia

2025-05-20

Po kilku deszczowych dniach wreszcie trafił nam się słoneczny dzień – idealny na kolejne spotkanie z Tosią. Pogoda dopisała tak bardzo, że zamiast spotkania w szpitalu, postanowiliśmy wybrać się na spacer. Tosia z radością zgodziła się na małą wycieczkę i odwiedziliśmy razem pobliskie centrum rehabilitacji, w którym mieszkają konie. Już przy wejściu było widać, jak bardzo ją to cieszy – jej oczy rozbłysły, a uśmiech nie schodził z twarzy. Okazało się, że Tosia kocha konie. Powiedziała nam, że kiedyś bardzo chciałaby mieć swojego własnego – najlepiej czarnego, z długą grzywą i miękkim nosem, który lubi przytulanie.

W tej niemal bajkowej scenerii – wśród koników, słońca i śmiechu – zaczęliśmy rozmawiać o marzeniach. Tosia zdradziła nam, że ostatnio najbardziej lubi… kolekcjonować wspomnienia. Nie zabawki, nie gadżety – tylko chwile. A jedna z tych wymarzonych chwil miałaby miejsce w Londynie. Tosia, jako ogromna fanka Harrego Pottera, marzy o tym, by razem ze swoim bratem odwiedzić studio filmowe, w którym kręcono kultową serię. Zna większość dialogów na pamięć i często powtarza, że najbardziej chciałaby zobaczyć Wielką Salę i peron 9¾. „Widziałam na filmikach, jak tam jest – i nie mogę się już doczekać, aż tam pojadę!” – powiedziała z błyskiem w oku.

Jej entuzjazm był tak szczery i zaraźliwy, że przez chwilę sami poczuliśmy się jak uczestnicy magicznej przygody. Tosia ma w sobie coś z czarodziejki – potrafi zaczarować każdą chwilę, zamienić zwykły dzień w coś naprawdę wyjątkowego.

W drodze powrotnej mówiła jeszcze o tym, jak bardzo chciałaby podzielić się tą podróżą z bratem, bo to właśnie z nim najczęściej ogląda filmy o Harrym i wspólnie cytują ulubione sceny. To marzenie – choć z pozoru dalekie – stało się nagle bardzo realne. Bo Tosia pokazała nam, że magia naprawdę istnieje – czasem ukryta jest w drobnych gestach, czasem w uśmiechu, a czasem w odwadze, by marzyć naprawdę odważnie.

I właśnie dlatego z niecierpliwością czekamy na dzień, w którym Tosia stanie na peronie 9¾ – już nie tylko jako fanka, ale jako bohaterka własnej opowieści.

spełnienie marzenia

2026-01-06

Są takie podróże, które zostają w sercu na zawsze. Dla Tosi ten wyjazd był dokładnie taki – pełen zachwytu, uśmiechów i momentów, które trudno opisać jednym zdaniem. Londyn przywitał nas swoim wyjątkowym klimatem: świątecznymi światełkami, ulicznym gwarem i magią wielkiego miasta, które nigdy nie zasypia.

Już od pierwszych chwil czuć było ekscytację – Tosia z ogromną radością chłonęła wszystko dookoła. Spacer po mieście, widok najbardziej rozpoznawalnych miejsc i wspólne odkrywanie Londynu sprawiły, że każdy dzień był małą przygodą.

Najważniejszym punktem wyjazdu była oczywiście wizyta w Warner Bros. Studio – The Making of Harry Potter. To był prawdziwy hit! Tosia mogła zobaczyć miejsca znane z filmów, zajrzeć tam, gdzie powstawały magiczne sceny, i na własne oczy przekonać się, jak wygląda świat czarodziejów „od kuchni”. Zachwyt nie schodził jej z twarzy – były wielkie oczy, masa pytań i ogromna radość. Ten dzień był spełnieniem marzenia w najpiękniejszej możliwej wersji.

Na zakończenie tej wyjątkowej przygody czekała nas jeszcze jedna niespodzianka, która wzruszyła wszystkich. W drodze powrotnej linie Wizz Air przygotowały dla Tosi coś naprawdę niezwykłego – została zaproszona do kokpitu! Mogła zobaczyć, jak wygląda samolot „z miejsca pilotów”, usłyszeć kilka słów o tym, jak przebiega lot, a załoga była niezwykle serdeczna i uważna. Co więcej – na pokładzie powiedzieli o Tosi, że leci tym samym samolotem, dzięki czemu poczuła się naprawdę wyjątkowo. To był piękny finał podróży i moment, który zostanie z nami na długo.

Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli spełnić to marzenie. Za wsparcie, życzliwość, organizację i ciepło, które było z nami na każdym kroku. Dzięki Wam Londyn stał się dla Tosi miejscem prawdziwej magii – takiej, którą pamięta się całe życie