Moim marzeniem jest:

Disneyland

Milena, 8 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Katowice

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki

spotkanie - poznanie marzenia

2025-08-01

Przedstawiamy Wam nasza kolejna marzycielkę - Milenkę - drobną, sześcioletnią dziewczynkę o wielkich oczach, które mimo zmęczenia i bólu, wciąż błyszczą dziecięcą ciekawością i nadzieją. Choroba odebrała jej beztroskę, ale nie zabrała marzeń.

Milenka przywitała nas z nieśmiałym uśmiechem, a u jej boku stała siostra bliźniaczka. Dziewczyny zaprowadziły nas do dużego salonu gdzie z ciekawością rozpakowały grę planszową. Po kilku rundach, w których udało nam się nieco ośmielić nasza marzycielkę, rozmowa zeszła na temat marzeń. Milenka przez chwilę milczała, jakby układała w głowie słowa, które były dla niej bardzo ważne. W końcu spojrzała na nas poważnie i cicho powiedziała:

— Marzę o tym, żeby pojechać do Disneylandu. Ale nie sama… tylko z siostrą i mamą. Chcę, żebyśmy razem zobaczyły zamki, księżniczki i to wszystko o czym opowiadał mi mój brat.
W jej głosie nie było smutku, było za to pragnienie zwykłej dziecięcej radości. Patrząc na nią — tak maleńką, a jednocześnie tak silną — trudno było powstrzymać łzy.

To marzenie nie jest tylko o podróży. To marzenie o ucieczce w świat, w którym nie ma igieł, kroplówek ani lekarzy. O chwili, w której może być po prostu dzieckiem — ze swoją siostrą, u boku mamy, wolna od trosk.
Zamknęłyśmy to spotkanie w sercach na długo. Wierzymy, że nawet w najmniejszych ciałach kryją się największe marzenia. I że czasem wystarczy jedno — spełnione z miłością — by dać dziecku siłę do dalszej walki.

Jeśli Wy również chcecie podarować Milence odrobinę uśmiechu w tym trudnym czasie to wesprzyjcie naszą zbiórkę.

Milenko, zrobimy wszystko, by Twoje marzenie się spełniło.

spełnienie marzenia

2026-09-04

Są takie miejsca, w których marzenia naprawdę nabierają kształtu. Miejsca, gdzie dziecięce zachwyty, szeroko otwarte oczy i uśmiech mówią więcej niż tysiąc słów. Dla Mileny takim miejscem był Disneyland!

Do Paryża przyjechaliśmy w piątek, a już tego samego wieczoru czekała na nas pierwsza niezwykła niespodzianka. Mogliśmy obejrzeć wieczorne show z doskonałej perspektywy - światła, muzyka, ukochani bohaterowie i bajkowa atmosfera to coś czego mogliśmy się spodziewać!

Kolejny dzień przyniósł jeszcze więcej emocji. Jednym z najważniejszych momentów była parada księżniczek. Czekaliśmy na nią z ogromną niecierpliwością, a specjalnie przygotowane miejsce pozwoliło nam zobaczyć wszystkich bohaterów z bliska. Kiedy pojawiły się długo wyczekiwane księżniczki, na twarzy Mileny pojawił się ten wyjątkowy uśmiech, którego nie da się udawać

Nie zabrakło oczywiście atrakcji, na które czekała z wielką ekscytacją. Były kolejki, karuzele, magiczne show „Król Lew” i spotkania z bohaterami ukochanych bajek Disneya. Szczególnie wyjątkowe okazało się spotkanie z Elsą i Anną w ich zamku. Chwila była niemal jak prywatna audiencja u księżniczek. Milena mogła stanąć obok swoich bajkowych bohaterek i przez moment poczuć, że świat z ekranów naprawdę istnieje.

Pod koniec dnia pojawiło się zmęczenie - takie dobre zmęczenie po dniu pełnym wrażeń, kiedy nogi mają już dość, ale serce chciałoby, żeby ta bajka trwała jeszcze trochę.

To marzenie mogło się spełnić dzięki wsparciu Fundacji DKMS! To dzięki Waszemu wsparciu Disneyland nie był już tylko odległym miejscem z bajkowych opowieści. Stał się prawdziwym wspomnieniem - takim, do którego będzie można wracać jeszcze wiele razy.