Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie
2026-04-19
W poniedziałkowe popołudnie miałyśmy okazję spotkać się z naszym nowym Marzycielem - Gustawem. Już od progu czekał na nas z wyraźną ciekawością i podekscytowaniem.
Przełomowym momentem naszego spotkania okazał się „lodołamacz”, który całkowicie pochłonął uwagę Gustawa. Był to tor z autkami - prezent, który idealnie trafił w jego zainteresowania. Jak się szybko okazało, samochodziki to jedna z jego największych pasji, a jego kolekcja jest naprawdę imponująca. Nic więc dziwnego, że nie mógł oderwać się od nowej zabawki i z ogromną ciekawością testował wszystkie jej możliwości, odkrywając kolejne elementy toru.
Nasze spotkanie miało jednak ważny cel - poznanie marzenia Gustawa. Choć chłopiec ma w swojej głowie wiele pomysłów, na ten moment trudno było mu wybrać to jedno, wyjątkowe. Mamy nadzieję, że już wkrótce poznamy marzenie Gustawa i będziemy mogli rozpocząć drogę do jego spełnienia.
spotkanie - poznanie marzenia
2026-05-18
Podczas naszego drugiego spotkania z Gustawem miałyśmy okazję spędzić z nim jeszcze więcej czasu na wspólnej zabawie i rozmowach. Nie zabrakło oczywiście klocków i samochodzików, które niezmiennie sprawiają chłopcu ogromną radość. W trakcie zabawy Gustaw zdradził nam swoje największe marzenie – jest nim czerwony rower. Z ogromnym entuzjazmem opowiadał o tym, jak będzie jeździł na nim na rodzinne wycieczki i wspólnie spędzał czas z najbliższymi. Rower koniecznie musi być wyposażony w niezbędne akcesoria takie jak chociażby błotnik, bo jeżdżenie po kałużach to przecież największa frajda!
Bardzo się cieszymy, że udało nam się poznać marzenie Gustawa i mamy nadzieję, że już niedługo uda nam się je spełnić.
spełnienie marzenia
2026-06-13
Lato to idealny czas na poznawanie świata, a od dzisiaj nasz Marzyciel będzie mógł eksplorować okolice (i nie tylko) na dwóch kółkach. Marzeniem Gucia był rower i to koniecznie czerwony! Dzięki zbiórce w Szkole Podstawowej w Krośnicach i wielkich sercach uczniów oraz ich rodziców, Gustaw spędzi te wakacje na sportowo.
Kiedy tylko odpięliśmy od czerwonej strzały zielone balony i ozdobne wstążki, pedały od razu poszły w ruch, aż tata Gucia nie mógł za nim nadążyć, mimo że były to jego pierwsze kroki na takim sprzęcie ;) Chwilę później Marzyciel zaangażował rodziców w udekorowanie roweru koralikami i tak stuningowanym pojazdem zaczął szaleć na boisku. Gustaw cały dzień czekał podekscytowany na naszą wizytę, a wymarzony rower sprawił mu mnóstwo radości. Mamy nadzieję, że te dwa kółka będą towarzyszyły mu jak najdłużej i staną się źródłem cudownego dziecięcego uśmiechu, który również nam dodaje skrzydeł.
Guciu, dziękujemy za Twoją beztroskę, iskierki w oczach i ciekawość świata. Cieszymy się, że mogliśmy stać się częścią Twoich dziecięcych marzeń ✨