Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2026-02-18
Alan to chłopiec pełen energii i optymizmu. Już od pierwszych chwil dało się wyczuć jego magnetyczną osobowość – radosny, otwarty, bez cienia nieśmiałości przełamał wszelkie lody. Jego uśmiech i błysk w oku sprawiały, że całe pomieszczenie wypełniała dobra energia. To dziecko, które mimo przeciwności losu emanuje siłą – jest wysportowany, silny, pełen życia i zaraża pozytywną energią wszystkich wokół, także wolontariuszy.
Ogromne wrażenie zrobiła na nas także jego relacja z mamą. Widać między nimi niezwykłą więź – ciepłą, pełną wsparcia i bliskości. Mama jest dla Alana prawdziwą bohaterką, a on dla niej – całym światem.
Nie trzeba było długo czekać, by odkryć największą pasję chłopca. Alan jest ogromnym fanem Spider-Mana. Spider-Man jest dosłownie wszędzie – na pościeli, plakatach, ubraniach i zabawkach. Jego pokój to prawdziwe królestwo superbohatera. Nic więc dziwnego, że największym marzeniem Alana jest… spotkać Spider-Mana osobiście.
Dla niego to nie tylko postać z komiksu czy filmu. To symbol odwagi, siły i walki o dobro – wartości, które sam każdego dnia pokazuje swoją postawą.
Drodzy Darczyńcy,
pomóżmy spełnić marzenie Alana. Spotkanie z ukochanym bohaterem może stać się dla niego źródłem ogromnej radości, motywacji i niezapomnianych wspomnień. To chwila, która pozwoli mu choć na moment zapomnieć o trudach codzienności i po prostu być dzieckiem – szczęśliwym, podekscytowanym, spełnionym.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża nas do realizacji tego wyjątkowego marzenia. Razem możemy sprawić, że Spider-Man stanie przed Alanem naprawdę.
Otwórzmy serca i pokażmy, że marzenia mają moc – szczególnie wtedy, gdy pomagamy je spełniać wspólnie.
spełnienie marzenia
2026-03-12
Czasem jedno marzenie potrafi rozświetlić cały dzień… a nawet całe dzieciństwo.
Alan ma 4 lata i jego największym marzeniem było spotkanie Spider-Mana. W Fundacji Mam Marzenie wierzymy, że nie ma rzeczy niemożliwych – i właśnie dlatego to marzenie mogło się spełnić!
Dzięki naszej Superbohaterce – supersponsorce Pani Sandrze wydarzyło się coś naprawdę niezwykłego. Pod dom Alana podjechał… sam Spiderman! I to nie byle jak – przyjechał ze strażą pożarną, razem z dzielnymi strażakami.
Zdziwienie było ogromne, a radość jeszcze większa! Alan nie mógł uwierzyć własnym oczom. Spider-Man okazał się prawdziwym bohaterem – profesjonalnym w każdym calu. Przywiózł dla Alanka prezenty, a potem razem bawili się jak najlepsi przyjaciele, jak dwoje szczęśliwych dzieci.
Ten zjawiskowy, słoneczny marcowy dzień na długo pozostanie w pamięci naszego Alana. A także w sercach wszystkich, którzy pomogli to marzenie spełnić – naszego Superbohatera Spider-Mana z Ligi Superbohaterów oraz wspaniałej Supersponsorki Pani Sandry.
Bo kiedy ludzie łączą siły, dzieją się prawdziwe cuda.