Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2026-05-06
Niektóre dzieci wchodzą cicho, niepewnie chowając dłonie w kieszeniach. Ewa pojawiła się zupełnie inaczej, jak mały huragan radości. W jednej chwili uśmiechała się do pielęgniarki, a w drugiej wypatrywała prezentu, który dla niej przyniosłyśmy. Był to duży miś, bo szybko okazało się, że nasza mała Marzycielka jest ogromną fanką pluszaków. Ewa była zachwycona zabawką i od razu powiedziała, że mniejszego misia podaruje swojej siostrze bliźniaczce, Natalce. Dziewczynki zostały wychowane tak, aby doceniać nawet najmniejsze gesty i rzeczy.
Ewa jest niezwykle wrażliwą, przesłodką i pełną energii Marzycielką. Podczas spotkania wspólnie analizowałyśmy wszystkie kategorie marzeń, które spełniamy. Rozmowa z dziewczynką nie należała jednak do najłatwiejszych, trudno było skupić się na jednej rzeczy, kiedy świat wokół jest tak fascynujący, a oczami Ewy wydaje się jeszcze ciekawszy. Szczególną uwagę dziewczynki przykuła winda jeżdżąca aż na szóste piętro. Obserwowanie jej sprawiało Ewie ogromną radość.
Po krótkiej zabawie i kilku chwilach rozmowy usłyszałyśmy z mamą pierwszą wersję marzenia Ewy, jednak nie byłyśmy jeszcze pewne, czy właśnie o to chodzi. I wtedy rozpoczęły się prawdziwe poszukiwania marzenia! Ewa dużo łatwiej komunikuje się poprzez wskazywanie zdjęć, dlatego wspólnie zaczęłyśmy przeglądać różne obrazki i strony internetowe. Ta wskazówka okazała się strzałem w dziesiątkę, bardzo szybko odnalazłyśmy to jedno, najważniejsze marzenie.
Dziewczynka marzy o pluszaku Psyrenki z jej ukochanej bajki Psi Patrol. Tak skromne marzenie wywołało w Ewie tyle radości, że od razu wiedziałyśmy, to właśnie jest jej wymarzone marzenie numer jeden.
Dziękujemy Ci, Ewo, za to wyjątkowe spotkanie i już nie możemy doczekać się realizacji Twojego marzenia!
spełnienie marzenia
2026-06-02
Nie każde spełnienie marzenia wygląda tak samo, ale każde niesie ze sobą ogrom radości i wzruszeń. Tak było również w przypadku Ewy, której marzenie spełniliśmy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.
Ze względu na izolację nie mogliśmy spotkać się z Ewą bezpośrednio. Choć dzieliła nas szyba, nie przeszkodziło to w stworzeniu wyjątkowej atmosfery i przekazaniu najważniejszego: radości, wsparcia i odrobiny magii.
Nasza Marzycielka nie spodziewała się żadnej niespodzianki. Gdy pojawiliśmy się pod jej salą, na jej twarzy malowało się ogromne zaskoczenie. W wyjątkowej misji towarzyszył nam piesek Marshall, który wręczył Ewie jej wymarzoną Psyrenkę. Chwila przekazania prezentu była pełna emocji, a uśmiech Marzycielki był dla nas najpiękniejszym podziękowaniem.
Mimo że nie mogliśmy być obok Ewy osobiście, spotkanie przez szybę okazało się niezwykle ciepłe i niezapomniane. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że do spełniania marzeń nie są potrzebne idealne warunki, wystarczy odrobina zaangażowania, życzliwości i ludzie o wielkich sercach.
Dziękujemy Pani Marioli i Anonimowemu Darczyńcy za spełnienie marzenia Ewy - wywołał dużo uśmiechu na jej twarzy!
Marshallowi - Psu do zadań specjalnych dziękujemy za wykonanie misji i dostarczenie prezentu na Oddział Onkologii, a także za wszystkie przybite piątki z dzielnymi wojownikami.