Moim marzeniem jest:
ZKNM w SP nr 56 w Gdańsku
Osoby Prywatne
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2026-04-02
Za nami wyjątkowe spotkanie online z naszym podopiecznym Kacprem oraz jego mamą. Choć dzieliła nas spora odległość, rozmowa była niezwykle ciepła i pełna pozytywnej energii.
Kacper to niesamowicie rezolutny i elokwentny nastolatek. Już od pierwszych minut byłam pod ogromnym wrażeniem jego dojrzałości, sposobu wypowiadania się i ogromnej wiedzy na temat swoich pasji.
Opowiadał nam o swojej miłości do dalekich wycieczek rowerowych, komputerów oraz składania ich od podstaw. Fascynuje go wszystko, co kryje się we wnętrzu sprzętów komputerowych – podzespoły, parametry i praktyczne rozwiązania. Co ciekawe, zupełnie nie interesują go gamingowe dodatki typu światełka czy zbędne bajery. Kacper zdecydowanie stawia na konkret, funkcjonalność i jakość.
Jest również ogromnym kociarzem. Ma przepięknego kota rasy syjamskiej, który wyraźnie go uwielbia. Spędzają razem mnóstwo czasu, choć jak to kot potrafi też czasem nieźle napsocić.
Ze względu na stan zdrowia Kacper nie uczęszcza obecnie do szkoły, dlatego dużo czasu poświęca swoim pasjom, jeździe na rowerze oraz grom komputerowym, które sprawiają mu ogromną radość i pozwalają choć na chwilę oderwać się od codzienności.
Marzeniem Kacpra jest monitor Samsung Odyssey G6. To nie jest dla niego zwykły gadżet czy chwilowa zachcianka. Kacper doskonale wie, czego potrzebuje i dlaczego właśnie ten model jest jego wymarzonym sprzętem. Jako osoba interesująca się komputerami zwraca uwagę przede wszystkim na jakość obrazu, parametry i komfort użytkowania. Taki monitor pozwoliłby mu jeszcze bardziej rozwijać swoją pasję, dając jednocześnie ogromną radość podczas codziennych chwil spędzanych przy komputerze.
Spotkanie odbyło się online z uwagi na dużą odległość między Kacprem a wolontariuszami Fundacji Mam Marzenie, ale już teraz wiem, że spełnienie tego marzenia chciałabym zorganizować osobiście w radosnej, ciepłej i pełnej emocji atmosferze :)
Zapraszam do kontaktu każdego, kto chciałby wesprzeć Fundację Mam Marzenie w realizacji marzenia Kacpra. Ja dopilnuję, aby ten wyjątkowy dzień był dla niego naprawdę niezapomniany.
spełnienie marzenia
2026-07-05
To nie była łatwa droga. Przed nami były dwie godziny jazdy, a deszcz padał tak intensywnie, że wycieraczki ledwo nadążały zbierać wodę z szyby. Ale nic nie mogło nas powstrzymać przed wywołaniem uśmiechu na twarzy pewnego wyjątkowego nastolatka.
Ze względu na dzielącą nas odległość nasze pierwsze spotkanie z Kacprem odbyło się online. Tym bardziej cieszyłyśmy się, że tym razem w końcu poznamy go i jego rodzinę osobiście.
Gdy dotarłyśmy na miejsce, deszcz ustąpił, a przywitało nas piękne słońce. Od razu poczułyśmy, że to będzie wyjątkowy dzień.
Paczka była naprawdę ogromna i z niemałym wysiłkiem udało nam się wnieść ją na górę. Na progu przywitała nas uśmiechnięta mama, a chwilę później Kacper z rodziną. Liczyłyśmy na małą niespodziankę, ale ten niezwykle bystry chłopak już wcześniej domyślił się, co skrywa wielkie pudło. Nie odebrało mu to jednak ani odrobiny radości, a jego uśmiech mówił wszystko.
Nie chciałyśmy dłużej trzymać go w niepewności. Odczytałyśmy dyplom i wręczyłyśmy Kacprowi wymarzony monitor.
Marzyciel od razu zabrał się za rozpakowywanie pakunku i z ogromnym zaangażowaniem zamontował go w swoim pokoju. Przy okazji opowiadał nam o wszystkich parametrach, tłumaczył, czym różni się od poprzedniego sprzętu i dlaczego właśnie ten model był jego marzeniem. Choć momentami brzmiało to dla nas jak prawdziwy wykład z informatyki, to ku naszemu zaskoczeniu naprawdę sporo z niego zrozumiałyśmy.
Kiedy monitor zajął już swoje honorowe miejsce na biurku, od razu było widać, dlaczego Kacprowi tak na nim zależało. Różnica w porównaniu z poprzednim sprzętem była ogromna. Cieszyłyśmy się, że od teraz korzystanie z komputera będzie sprawiało mu jeszcze więcej radości i pozwoli rozwijać jego pasję.
Reszta wizyty upłynęła nam na bardzo miłych rozmowach przy kawie i herbacie, kosztowaniu pysznych babeczek oraz zachwytach nad przepięknym kotem syberyjskim, który skradł nasze serca swoim niespożytym pokładem energii i niezwykłą skocznością.
Niestety nadszedł moment pożegnania i powrotu do domu. Trudno było opuszczać tak ciepłą, serdeczną i gościnną rodzinę. Z drugiej strony chciałyśmy już zostawić Kacprowi chwilę, by mógł w pełni nacieszyć się swoim wymarzonym monitorem.
To dla nas ogromna radość i prawdziwy zaszczyt, że mogłyśmy dołożyć swoją cegiełkę do spełnienia tego marzenia. Takie chwile przypominają nam, jak wiele dobra może przynieść wspólne działanie i jak wiele znaczy uśmiech drugiego człowieka.
Z całego serca dziękujemy Szkole Podstawowej nr 56 w Gdańsku oraz anonimowemu Darczyńcy za wsparcie i ufundowanie tego marzenia. Dzięki Wam na twarzy Kacpra zagościła ogromna radość, a my po raz kolejny przekonałyśmy się, że marzenia naprawdę się spełniają!