Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2026-07-22
Dziś miałyśmy okazję odwiedzić wspaniałą marzycielkę Katarzynę, której największym marzeniem jest rower elektryczny. To marzenie jest dla niej szczególnie ważne, ponieważ ze względu na chorobę nie ma jeszcze tyle siły, aby bez trudności pokonywać dłuższe trasy na zwykłym rowerze. Wierzymy jednak, że z każdym dniem będzie nabierać coraz więcej sił i zdrowia.Marzycielka mieszka w okolicy, która sprzyja rowerowym przygodom – znajduje się tam wiele ścieżek i tras rowerowych, idealnych na rodzinne wycieczki. Podczas spotkania poznałyśmy również jej mamę, która z uśmiechem opowiadała, że bardzo chętnie będzie wybierać się z córką na wspólne wyprawy rowerowe. To piękna perspektywa wspólnie spędzanego czasu i odkrywania nowych miejsc.
Nasza bohaterka jest niezwykle pogodna i uśmiechnięta. Od pierwszych chwil było widać, jak bardzo zależy jej na rowerze elektrycznym. Rozmawiałyśmy o wymarzonym kolorze roweru oraz różnych dodatkach, które chciałaby mieć. Opowiadała także o swoich koleżankach, z którymi już wcześniej jeździła na rowerze. Razem wybierały się między innymi nad pobliskie jeziorka, gdzie spędzają czas na świeżym powietrzu.
Kasia to cudowna, pełna ciepła i marzeń dziewczyna. Trzymamy mocno kciuki za coraz więcej zdrowia, siły i energii każdego dnia. My działamy dalej i mamy ogromną nadzieję, że już niedługo będziesz mogła wyruszyć na swoją wymarzoną rowerową wycieczkę razem z mamą i przyjaciółmi.
spełnienie marzenia
2026-08-21
To był dzień pełen radości, wzruszeń, uśmiechów i… pysznego ciasta! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu SPECTRUM BIKE – Jan Zugaj udało się idealnie dobrać i dopasować rower do potrzeb Kasi. Przyjechaliśmy pod dom Kasi w południe, babcia i Kasia czekały na nas pod domem.Zanim Kasia ruszyła w swoją pierwszą trasę, dokładnie sprawdziliśmy, odpowiednio dopasowaliśmy rower. Przymierzyliśmy go, ustawiliśmy wszystko tak, aby było dla niej wygodne i bezpieczne, a następnie krok po kroku omówiliśmy najważniejsze zasady korzystania z roweru. Tego dnia czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka. Rodzina Kasi zaprosiła nas na przepyszną kawę i ciasto, które własnoręcznie upiekła… nasza Marzycielka! Usiadłyśmy razem, porozmawiałyśmy, pośmiałyśmy się i po prostu spędziłyśmy piękny, zwyczajny czas. Takie chwile zostają w sercu na długo.
A dziś szczególnie mocno jestem dumna z Kasi. Patrzeć, jak radzi sobie na rowerze, jak nabiera pewności i cieszy się z każdej przejażdżki – to naprawdę ogromna radość. Tym bardziej cieszą mnie wiadomości i fotorelacje, które dostaję od jej mamy. Każde kolejne zdjęcie jest dla mnie dowodem na to, że to marzenie było naprawdę potrzebne i że przynosi Kasi mnóstwo szczęścia.
Kasiu, życzę Ci, aby ten rower zabrał Cię w niezliczoną ilość pięknych miejsc. Żeby każda przejażdżka dawała Ci radość, siłę i poczucie wolności.
Dziękuję Kasi i jej rodzinie za cudowne spotkanie, za ciepło, rozmowy, śmiech i tę wyjątkową gościnność.